Do Siedlczan trafiły pierwsze „Poradniki bezpieczeństwa”. To niewielkie książeczki napisane w przystępnej formie, które krok po kroku wskażą nam jak przygotować się na wypadek zagrożenia.
W najbliższych dniach mieszkańcy miasta będą znajdować je w swoich skrzynkach pocztowych. W sumie „Poradnik” trafi do 17 milionów domów i mieszkań. Od kilku miesięcy jest dostępny online pod adresem poradnikbezpieczenstwa.gov.pl
Co znajdziemy w „Poradniku bezpieczeństwa”
W publikacji znajdziemy wskazówki jak zachować się w sytuacjach kryzysowych takich jak konflikty (atak z powietrza), zagrożenie chemiczne, awarie (blackout) czy klęski żywiołowe.

Dowiemy się z niej jak opracować rodzinny plan kryzysowy/ewakuacyjny, przygotować zapasy, spakować plecak ewakuacyjny, ale też jak udzielić pierwszej pomocy, zadbać o swoje bezpieczeństwo w szkole, pracy i tłumie oraz jak rozpoznawać sygnały alarmowe.
„Poradnik” jest napisany w prosty, przystępny sposób, zawiera prostą grafikę w wyraźnych kolorach, nie ma w nim zbędnych informacji. W 42 rozdziałach znajduje się najpotrzebniejsza wiedza.

W książeczce jest też miejsce na notatki takie jak spis numerów telefonów i adresów swoich bliskich, informację o przyjmowanych lekach, przechodzonych chorobach i wiele, wiele innych.
„Poradnik bezpieczeństwa” został przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, ale we współpracy z ekspertami, samorządami, służbami i organizacjami pozarządowymi z wieloletnim doświadczeniem także podczas misji (np. PCK).





Totalna porażka ! wiecie ile mają objetości takie poradniki w krajach skandynawskich ? kilka stron…a teraz sami zgadnijcie dlaczego ? porażka
ja mam i jestem zaskoczona, że wygląda to tak dobrze. Nie wiem jak wyglądają poradniki w Skandynawii, ale jeśli masz problem z przeczytaniem tej książeczki to być może chodzi o analfabetyzm. wiadomo, że ten poradnik jest na teraz – czyli na teoretyczny czas pokoju. Wszystko napisane przystępnie, od A do Z – to snucie jakichś teorii jest zabawne.
W krajach skandynawskich mieszkańcy sa zaznajomieni z kwestiami zagrożenia i kryzysu a u nas dopiero to raczkuje. Więc informacje dla nas są po prostu obszerniejsze. Widać, że piszesz żeby pisać – widać że nie przeczytałeś – a jesli tak – to jaką wiedzę, który rozdział uważasz za niepotrzebny? bo ja takego nie zauważyłam
Porażką jest to, że dla wielu osób będzie to jedyna książka przeczytana w tym roku.