81-letni siedlczanin stanie przed sądem po tym jak zgłoszono, że od dłuższego czasu miał strzelać z wiatrówki z okna swojego mieszkania, a ostatnio śrut miał przeleć obok postronnej osoby.
Siedleccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że nieznana osoba, z mieszkania jednego z bloków od dłuższego czasu oddaje strzały z przedmiotu przypominającego broń, po czym chowa się za firanką.

– Z relacji świadka wynika, że sytuacja trwa od około roku. Dwa tygodnie temu, 13 lutego gdy przechodził w pobliżu klatki schodowej wskazanego budynku, w pobliżu jego głowy miał przelecieć śrut – mówi Ewelina Radomyska, rzeczniczka Komendy.
Okazało się, że we wskazanym lokalu mieszka 81-letni mężczyzna, a podczas przeszukania mieszkania policjanci zabezpieczyli łącznie 17 przedmiotów przypominających broń śrutową typu wiatrówka. Wszystkie przekazano do badań, aby zweryfikować czy mężczyzna powinien mieć na nie pozwolenie.

Mężczyzna oświadczył, że przedmioty zostały zakupione w celach kolekcjonerskich. 81-latek usłyszał zarzut dotyczący narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzany nie przyznał się do oddawania strzałów. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.




