Między mieszkańcami bloku przy ul. Kurpiowskiej 7 a miastem narasta spór o budowę hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 10. Grupa osób chce ją zablokować.
Nazwa inwestycji brzmi niewinnie, bo jest to zadaszenie boiska przy „Dziesiątce”, ale w praktyce, jak przekonują mieszkańcy, będzie to zwykła hala mająca od 9 do 11 metrów wysokości. Podobne powstają przy SP nr 2 i SP nr 4.
– Kilkanaście metrów od naszego bloku miasto chce postawić nam zwykły magazyn o zerowych walorach estetycznych. Obiekt ma mieć wysokość do trzeciego piętra – mówi jedna z młodych mieszkanek bloku.
Żadne „zadaszenie”. Zwykły „magazyn”
– Urzędnicy nazywają to zadaszeniem, ale to jest zadaszenie tylko z nazwy, bo poza dachem będą cztery ściany, więc zwykła hala – dodaje inna kobieta.
– A wszystko bez naszej zgody, bez informacji, po prostu urząd chciał postawić nas przed faktem dokonanym – opisuje starszy mężczyzna. – To nie jest też dobre dla dzieci, które przez cały rok będą zamknięte w budynku zamiast korzystać z zajęć na świeżym powietrzu – mówi.
Mieszkańcy spółdzielczego bloku chcą inwestycję zablokować na jak najwcześniejszym etapie, czyli przed wykonaniem projektu. A ten jest konieczny do ubiegania się o dofinansowanie z ministerstwa sportu. Z protestującymi spotkał się m.in. wiceprezydent Siedlec Maciej Nowak, ale rozmowy nie przyniosły efektu.

– Mieszkańcy mają prawo do swojego stanowiska i mogą wykorzystać całą ścieżkę odwoławczą, ale jeśli będą odwołania możemy stracić możliwość zdobycia w tym roku dofinansowania na inwestycję, która jest szkole potrzebna – mówi naczelnik biura prezydenta Siedlec Piotr Woźniak.
„Inwestycja rozwiąże wszystkie problemy”
Zdaniem urzędników i dyrekcji SP nr 10, szkoła w tej chwili nie zapewnia uczniom odpowiednich warunków do zajęć.
– Budowa zadaszenia rozwiązałaby wszystkie nasze problemy – twierdzi dyrektor „Dziesiątki” Daniel Wiszniewski. – W naszych murach uczy się ponad 650 uczniów, a mamy tylko jedną salę gimnastyczną. Dziennie odbywa się u nas 25 godzin lekcji wychowania fizycznego z czego tylko 9 w sali. Pozostałe na korytarzach i w niewielkiej sali gimnastyki korekcyjnej – wylicza.
Stanowiska mieszkańców nie rozumie radny Adam Tomczuk, który jest jednocześnie nauczycielem wychowania fizycznego w „Dziesiątce”. Denerwuje go, że ważna z punktu widzenia zdrowia i komfortu uczniów inwestycja jest blokowana.

– Tyle się mówi o dobrostanie fizycznym i psychicznym dzieci i młodzieży, a kiedy jest szansa, aby o to zadbać, to ludzie rzucają kłody pod nogi. Ci państwo mówią, że hala będzie zasłaniała im słońce, ale prawda jest taka, że w lato i tak muszą zaciągać rolety – mówi. – Teren jest otoczony drzewami, więc też nie będzie to dla nich uciążliwy widok.
Jakie z wyjście z tej sytuacji?
Tymczasem protestujący są pewni swojego stanowiska. W minionym tygodniu napisali do prezydenta Siedlec pismo, w którym „stanowczo sprzeciwiają się” budowie hali.
– Władze miasta sprzedały sąsiedni teren deweloperowi pod budowę bloku. Można było tam zbudować halę. Teraz chcą pod naszymi oknami postawić duży kontener i zrobić nam prawie getto. Nie wyrażamy zgody. Jeśli miasto będzie upierało się przy tym pomyśle, odetniemy wejścia na teren szkoły od strony naszego bloku, bo były one wykonane niezgodnie z przepisami – kwituje jeden z mieszkańców.
Dyrektor „Dziesiątki” mówi, że nie chce konfliktu z sąsiadami. Liczy, że miastu ostatecznie uda się porozumieć z protestującymi. Sama hala jak zapewnia, ma być nowoczesnym budynkiem do całorocznego wykorzystania, z rozsuwanymi ścianami i w przyjemnych zielonych kolorach.





Na jakiej podstawie do szkoły nr 10 są DWA wejścia przez teren prywatny – spółdzielni mieszkaniowej?
Ile miasto płaci dla spółdzielni mieszkaniowej za prawo przechodu i przejazdu (dostawa zaopatrzenie do szkoły)?
Szkoła ma dostęp do dwóch ulic: Kraszewskiego i Mazurskiej, więc dostęp przez prywatny teren nie jest konieczny.
macie tam szlaban wiec nie płacz
Czy można gdzieś złożyć podpis pod petycją o wyburzenie tego bloku? Nie podoba mi się, lepiej w tym miejscu postawić biedronkę
O,to i ja podpiszę
I ja też
i ja
A może złożymy petycje, o wyburzenie szkoły, i przeniesienie gdzie indziej? Bo przypominam, że szkoła powstawała w tym samym czasie co te bloki, albo trochę później. Może postawić zamiast tej biedronki, jakiś park kieszonkowy do rekreacji? Ja mogę się spokojnie podpisać.
Tylko że jesteście w mniejszości. Więcej ludzi jest za halą, proszę spojrzeć ile osób głosowało za tym projektem w budżecie obywatelskim
(…) odetniemy wejścia na teren szkoły od strony naszego bloku (…) – nie strasz, nie strasz… jak mawiał wasz klasyk
Korzystają z terenu prywatnego spółdzielni mieszkaniowej, jeżeli chodzi o dochodzenie do szkoły.
A pan fotograf nie protestuje? a nie czekaj… przecież to „jego” władza buduje….
To barwy zmienił? I teraz jego władza?
Kiedyś KO nr rej. 7679
nie widziałeś laurek z każdej budowy na Fb
jeśli będzie budować firma na literę ZET, może być długo i drogo…
Czy to ulubiona forma pana prezydenta?
A Pan Woźniak nie pomoże mieszkańcom? A nie czekaj, on pomaga mieszkańcom tylko jako radny w Sokołowie.
To teraz parterowy budynek będzie można?
A jak ten DUŻY NOWY Kurpiowska 10 to wysokość nawiązywała do wieżowca oddalonego ponad 200 metrów, a nie do parterowej szkoły i szeregówki po drugiej stronie?
Dyrektor sam przyznal ze to bedzie zwyczajna hala. Nie dziwie sie ludziom z bloku, calymi dnii sluchac walenia piłek. Jesli jest za duzo uczniow to nalezy zrobic rozeznanie w dziennikach i sprawdzic rejonizacje zamiast trzymac kurczowo dzievi z innnych czesci miasta, a nawet terenu gminy.
Stukanie piłek przeszkadza…trzeba na spacery częściej wychodzić, może wtedy głowa nie będzie skupiać się na wymyślaniu takich bzdurnych problemów. Autobusy i samochody nie przeszkadzają? Chodzenie sąsiadów po klatce nie przeszkadza? Proponuję wyprowadzić się / wrócić na wieś.
W szkole wiedzą gdzie faktycznie dzieci mieszkają.
Jest ogrom dzieci spoza rejonu….
Będzie zamknięta haka, będzie mniej hałasu. Co za głupoty gada ten dziadek. To niech przy -10 tak jak to było tej zimy gra na boisku. Dzieci gniotą się na wf na korytarzu, sala jest na zmiany wydzielana dla różnych klas. Znalazły się pieniądze na budowę to marudzenie słychać dziadków co cały dzień paradokumenty męczą. Przy innych szkołach też budują a takiego krzyku nie ma. Chyba jakiś stronniczy dziennikarz tu mieszka, lub naprawdę upierd*iwy mieszkaniec, bo pamiętam też wielce bulwersujący artykuł o źle zaparkowanych autach przy kurpiowskiej. Jestem za halą. I jestem pewien że ludzi popierających hale znajdzie się kilka razy więcej niż tych blokujących, mamy demokrację więc słuchamy większości Panie Prezydencie.
A jesteś w stanie wyobrazić sobie, że nie każdy chce mieć tutaj widok z okna i oglądać same dachy, jak w Neapolu w starej części miasta, gdzie z okien widać same ściany i dachy, albo jak w Tokyo w dzielnicy Shibuya? Może sobie sam postaw na przeciwko okna, wielką halę na 3 piętra i nacieszysz się wzrokiem na piękny widok? ciekawe czy do pokoju chociaż wejdzie światło, czy będzie jak w piwnicy. „To niech przy -10 tak jak to było tej zimy gra na boisku”.? A w tym czasie organizm nie wytwarza ciepła podczas wysiłku, nie hartuje się organizm by lepiej sobie radzić z zimnem? nie jest dzieciak ubrany warstwowo, nie nosi „kremu na mróz” ? A Tak bardzo podajecie kraje skandynawskie jako przykład edukacji i się podniecanie co po niektórzy, że przedszkolaki w kurtkach zimowych leżakują w mrozie (szczególnie Finlandia), a akurat tam na wf dzieciaki na boisko wychodzą nawet jak jest mniej niż -10 stopni. Co w Polsce dzieci kurtek zimowych nie mają? Ja rozumiem, że fajnie w ciepełku. A zimowe igrzyska olimpijskie coś mówią i sporty zimowe? Przegrzewacie dzieciaki, a potem padają jeden po drugim na grypę i przeziębienia, zakładacie części garderoby dzieciom których sami często nie nosicie na dworze, brak tradycji „zimowego wychodzenia” a -10 to to już jest normalnie warunki dla niektórych jak w Ojmiakonie. Jestem przeciwny hali i jestem pewien że też znajdzie się więcej mieszkańców, którzy nie lubią/nie chcieliby jak z ich dzielnicy robi się powoli jak w Delhi w Indiach. W Lutym jak było -20 nawet to dzieci chodziły w kombinezonach arktycznych? Tragedia w zimie -10 stopni, kto by pomyślał. Ciężkie czasy, no normalnie jak ze scenariusza w filmie „Pojutrze”.
Przeczytaj ze zrozumieniem co napisałeś i popukaj się w czoło. Jakie światło? A te wierzby co przed oknami Wam stoją to Wam nie przeszkadzają? Też światła nie wpuszczają.
Z tymi igrzyskami olimpijskimi to pojechałeś grubo, haha, zaproponuj sport z igrzysk olimpijskich który można na tym boisku w zimę uprawiać. Kolejne pytanie to kiedy ty ostatnio grałeś w koszykówkę siatkówkę lub piłkę nożną lub jakikolwiek inny sport przy -10 na dworze? Norwegia? Co mnie Norwegia obchodzi, jestem Polakiem i tu jest Polska. Nie mam kompleksu innych narodów. Ty widzę masz. Odkleiłeś się tym wpisem mocno
Sala gimnastyczna ma ogromny wpływ na rozwój dzieci w szkole.Zapewnia bezpieczne i stabilne warunki do ćwiczeń niezależnie od pogody. Gdy na dworze wieje wiatr lub pada deszcz, prowadzenie zajęć sportowych staje się trudniejsze i mniej komfortowe. W sali gimnastycznej nauczyciel może metodycznie uczyć gier halowych, takich jak, koszykówka, siatkówka czy piłka ręczna. Dzieci mają możliwość doskonalenia techniki, koordynacji ruchowej oraz pracy zespołowej w uporządkowanych warunkach. Stała przestrzeń, odpowiednie wyposażenie i brak czynników atmosferycznych sprzyjają koncentracji oraz systematycznemu rozwoju umiejętności. Zajęcia na świeżym powietrzu również są bardzo wartościowe, jednak sala gimnastyczna daje większą regularność treningu i pozwala realizować program nauczania niezależnie od pogody. Dzięki temu dzieci mogą rozwijać sprawność fizyczną w sposób ciągły i bezpieczny. Adam Tomczuk
No super. Jest już sala gimnastyczna
Zacieśniają się nam osiedla.
Jakie słońce? Skoro okna mają na północny wschód?
Teren pod szkołę był łącznie z terenem z blokiem Kurpiowska 10. Wyznaczony wówczas teren przy ulicy Kraszewskiego spełniał wtedy warunki dla nowej szkoły.
Obecna szkoła jako tymczasowa na ile lat była przeznaczona do funkcjonowania?
Ile jest wymaganego terenu zielonego dla szkoły?
Co było podstawą sprzedaży terenu przynależnego do planowanej szkoły dla dewelopera?
Może inną szkołę też trzeba okroić z terenu i sprzedać teren atrakcyjny od ulicy?
Szkoła stoi 35, mieszkańcy wprowadzając się tam nie mieli tej świadomości? Zwłaszcza Ci młodsi. Narzekać można na wszystko. Mam nadzieję, że wygra dobro większości, czyli budowa zadaszenia, hali.
Bloki były pierwsze , nie szkoła
Państwo mówią, że hala im zasłoni słońce? Nie wiem z kim była ta rozmowa, ale chyba nie z mieszkańcem tego bloku. Boisko szkoły, na którym ma stanąć hala jest położone względem bloku od strony północno-wschodniej. Więc gdzie to słońce? Z samego rana? Przez raptem z ok. 2 godziny? Pomijając już te wysokie drzewa, które oddzielają blok od boiska.
Mieszkańcy boją się hałasów z hali.. a z boiska już nie? Ludzie zacznijcie myśleć trochę o dzieciach, dla których aktywność fizyczna jest bardzo ważna, zwłaszcza w tym wieku. Zajęcia lekcyjne są prowadzone w godzinach 8-16. Większość osób jest wtedy w pracy, więc jaki jest problem. Jeżeli ktoś pracuje w domu, jest na emeryturze bądź na urlopie – jeżeli tak bardzo komuś będzie przeszkadzać ta hala, to zróbcie sobie kawkę i siądźcie w salonie, który macie z drugiej strony – który jest od południa, więc macie tam dużo słońca i widok na zielony plac zabaw.
Dla mnie jest trochę niezrozumiałe zabudowanie. Ja głosowałam w budzecie na ten projekt, ale miałam wizję, że dzieci nadal będą na dworze, a nie w budynku. Okazuje sie, że to będzie hala, a nie zadaszenie części. To znaczy, że dzieci nie będą już miały zajęć na świeżym powietrzu? Nie będzie miejsca na zajęcia na dworze????? Na wyjscie i gry na przerwach w ciepłe dni? Moze zamknijmy dzieci w klatkach jak w kurniku i niech siedzą…. porażka.
Proszę policzyć ile jest dni ciepłych, bez deszczu, śniegu, zmrożonego boiska w ciągu roku szkolnego i się zastanowić ile w związku z powyższym dni boisko stoi puste, nieużywane, a w tym czasie dzieci gniotą się na korytarzu. Zadaszenie sprawi, że boisko będzie w 100 procentach wykorzystane. Mało tego, szkoła będzie mogła zarabiać na wynajmie boiska podmiotom zewnętrznym. Wokół szkoły zostaje jeszcze sporo miejsca na aktywność na świeżym powietrzu.
A to ciężko na boisku wymyśleć jakieś sporty zimowe? Prawda jest taka, że nikomu się wtedy nie chcę wychodzić na dwór. Rozumiem. Co w takim razie za problem ubrać dzieci w kurtki zimowe, nałożyć krem na mróz, na twarz (kto ma) i wyjść na zewnątrz. 45 minut nie spowoduje, że dziecko zamarznie. W krajach skandynawskich, do których często się ludzie odwołują jako przykład edukacji i podejścia, dzieci mają drzemkę na mrozie i śpią w kurtkach zimowych przy mrozach -5, czasem trochę niżej. To jaki jest problem zrobić wf na boisku?. Śnieg można zawsze odśnieżyć, jak komuś przeszkadza….. „Mało tego, szkoła będzie mogła zarabiać na wynajmie boiska podmiotom zewnętrznym.” No taaaaaaa… Już widzę tą euforię mieszkańców CAŁEGO osiedla, gdzie zjeżdża się 1/4 Siedlec, bo jakieś even sportowy jest, powstają korki (bo przed przejściem są światła, a na skrzyżowaniu wyniesienie jezdni) są pozajmowane miejsca parkingowe, samochody będą stać na chodniku i robić dziury, albo na zieleni i robić błoto (dziki parking), nie dość że mieszkańcy osiedla będą się włóczyć samochodem po osiedlu przez godzinę, bo miejsce parkingowe zajęte zostało przez jakiegoś ktosia-rodzica z ulicy Mieszka I (przykładowo podaje) czekająca aż jego radosna pociecha zakończy udział w tym wydarzeniu, to będą poniszczone chodniki i wielkie błoto (ja widzę w Siedlcach jak niektórzy parkują). Noo już widzę zadowolenie. Po za tym, jakiego boiska? nie będzie żadnego boiska ani zadaszenia, tylko pełnoprawna zamknięta hala.
Idąc za tokiem rozumowania mieszkańców tego bloku, każdy właściciel domku jednorodzinnego może oprotestować budującego się sąsiada bo w odległości 6-7 m od jego okna stawia budynek który to okno zasłoni. Przecież to paranoja. Ta hala będzie stała dużo dalej od okien niż wymienione 6-7 m. Jestem za halą.
Boiska powinny spełniać m.in. odległość od linii rozgraniczajacej ulicy 10 metrów – par. 40 ust. 4 warunków technicznych a jest – wg. Geoportalu – 2,73 m.
Od parkingu na 11-60 miejsc postojowych, boisko powinno byc odległe na co najmniej 10 metrów, a jest 1,4m (par. 19 warunków).
Czy w takich odlegościach może funkcjonować boisko?
Skąd te wyliczenia? Mam wrażenia że są mocno naciągane i rzeczywistość pokazuje inne liczby. Czy przepisy o których piszesz powstały przed czy po budowie boiska?
Tam do najbliższych okien będzie co najmniej 20 m, niech nie przesadzają. Takich afer odległosciowych to by w całym mieście znalazł kilkadziesiąt rocznie. Ciekawe czemu spin zainteresował się akurat tą? Jestem za halą.
A ja nie jestem za halą. Nie każdy chce mieć warunki jak w starym mieście Delhi w Indiach, gdzie widać same dachy budynków i ptaki.
Wcześniej było tak, że nawet w wakacje młodzież i dorośli mogli korzystać z boiska. A tak będą się plątać po podwórkach, niszczyć przy okazji zieleń, która w obecnym klimacie i tak mdleje z braku wody. Widziałem kilka razy, że szyby okienne w blokach zostały wybite prze kopanie piłki. Jak będzie zadaszenie, to na halę nie wpuszczą.
I przypominam że ta inwestycja miała najwięcej głosów w budżecie obywatelskim, więc ludzi za jest dużo więcej niż przeciw.
Zajęcia na świeżym powietrzu są bardzo ważne. Nie można zabudować całego terenu szkoły. Nie tędy droga!
Szkoła powinna zapewnić 25 % powierzchni działki jako teren biologicznie czynny – prawdziwie biologicznie czynny. Powinno się zapewnić stanowiska postojowe dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo, w tym również stanowiska postojowe dla samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne. Ogrodzenie boiska TO NIE PŁOTEK DO 2,20 metra, więc wymaga stosownych zezwoleń.