54-latek padł ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Mężczyzna, zachęcony reklamą w mediach społecznościowych obiecującą szybkie zyski z inwestycji, stracił oszczędności.
Chodzi o okres od marca do września 2025 roku.
– Mężczyzna przeglądając jeden z portali społecznościowych natrafił na reklamę firmy oferującej możliwość szybkiego zarobku poprzez inwestowanie na giełdzie. Po wejściu w reklamę skontaktowała się z nim osoba podająca się za doradcę inwestycyjnego. Kontakt odbywał się za pośrednictwem komunikatora internetowego – tłumaczy Ewelina Radomyska, rzeczniczka Komendy.
Fałszywy doradca przekonał mężczyznę do zainstalowania wskazanej aplikacji inwestycyjnej i rozpoczęcia inwestowania. Początkowo pokrzywdzony robił niewielkie wpłaty. Na platformie widział rzekome zyski, co zachęciło go do dalszego inwestowania.
– W kolejnych miesiącach, zgodnie z instrukcjami otrzymywanymi od rzekomego doradcy, 54-latek wykonywał kolejne transakcje, w tym siedem przelewów bankowych, podał jeden kod BLIK oraz nadał dwa przekazy pocztowe na wskazane konta bankowe – dodaje Radomyska.
W pewnym momencie kontakt z osobami obsługującymi inwestycję się urwał, a środki zniknęły z konta w aplikacji inwestycyjnej. Łączna kwota strat wyniosła blisko 59 tysięcy złotych.




