Wczoraj, 5 maja doszło do kolejnego oszustwa telefonicznego metoda „na pracownika banku”. 65-letnia mieszkanka Siedlec straciła łącznie blisko 15 tysięcy złotych.
– Do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika banku, który chciał potwierdzić wniosek kredytowy z banku w którym ta nie miała konta. Seniorka zaprzeczyła, aby składała jakikolwiek wniosek. Po chwili kontakt został przerwany, a następnie zadzwonił kolejny mężczyzna. Tym razem podawał się za pracownika banku, w którym kobieta rzeczywiście posiada konto. Oszust przesłał nawet fałszywą „wizytówkę” mającą potwierdzić jego dane. Poinformował kobietę, że jeden z pracowników banku miał włamać się na jej konto, skopiować kartę bankową i próbować wyłudzić kredyt – tłumaczy Ewelina Radomyska, rzeczniczka Komendy.
Mężczyzna wzbudził w kobiecie poczucie zagrożenia i przekonał ją, że aby zabezpieczyć swoje oszczędności, musi wykonać wskazane przez niego czynności. Seniorka najpierw przelała pieniądze na inne własne konto bankowe, a następnie zgodnie z instrukcjami rozmówcy, wypłaciła gotówkę z bankomatu i dokonała dwóch wpłat za pomocą przelewów ekspresowych w placówce pocztowej.
Łącznie kobieta wpłaciła 14 600 złotych. Dodatkowo poniosła około 200 zł kosztów związanych z realizacją przelewów ekspresowych.
Po powrocie do domu kobieta miała oczekiwać dalszych instrukcji dotyczących „odzyskania środków”. Gdy rozmowa została przerwana, a próby ponownego kontaktu z numerami telefonów okazały się niemożliwe, zorientowała się, że padła ofiarą oszustów.




