Kolegium Elektorów UwS podczas zakończonego przed chwilą posiedzenia zdecydowało o odwołaniu Mirosława Minkiny z funkcji rektora Uniwersytetu w Siedlcach. O jego losie zadecydowały trzy głosy.
– Dzisiaj kolegium elektorów podjęło jedyną słuszną decyzję, którą mogło podjąć. Przyznam szczerze, że w to nie wierzyłem – powiedział sygnalista Marcin Chrząścik po głosowaniu.
Uprawnionych do dzisiejszego głosowania było 123 elektorów. W głosowaniu wzięło udział 111. Wszystkie oddane głosy były ważne. Za odwołaniem Mirosława Minkiny było 58 głosów, przeciw 46, 7 wstrzymujących. Bezwzględna większość, która była potrzebna do odwołania to 56, a więc zadecydowały dwa głosy.
– Jest to ogromne święto dla Uniwersytetu. Dziękuję tym osobom, które wybrały dobro uczelni, a nie własne korzyści. Cieszę się, ale to jest dopiero pierwszy etap dla pana Minkiny – podkreśliła prof. Barbara Biesiada-Drzazga. – Są złożone zawiadomienia w prokuraturze, trwają postępowania. Odwołanie to pierwszy krok na drodze do poniesienia odpowiedzialności. Pan Mirosław Minkina chciał zapisać się w historii Uniwersytetu i myślę, że się zapisał, ale nie znam nikogo, kto by chciał zrobić to w ten sposób – dodała.
Z wnioskiem o podjęcie decyzji w sprawie Minkiny zwrócił się do uczelni minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. 19 maja szef resoru zawiesił go na 30 dni tak, aby Kolegium mogło przeprowadzić głosowanie. Od tego czasu pełniącym obowiązki rektora Uniwersytetu w Siedlcach jest dr hab. inż. Zbigniew Karczmarzyk.
Przypomnijmy, że cała sprawa to pokłosie afery, która wybuchła w kwietniu ubiegłego roku. Na łamach portalu wp.pl pojawił się artykuł o działaniach jakich miał dopuszczać się rektor siedleckiej uczelni. Opisywał on obsceniczne SMSy wysyłane przez rektora do pracowniczki czy propozycje o charakterze korupcyjnym, które miał składać pracownikom.
Uchwała wchodzi w życie z dziś, 11 czerwca.




