Dzięki szybkiej reakcji świadków, policjanci z Siedlec zatrzymali 31-latka, który prowadził samochód, mając 2,6 promila alkoholu w organizmie.
Wczoraj, 16 lipca w miejscowości Bojmie inny kierowca zauważył podejrzanie jadącą skodę i podejrzewając, że kierowca może być pijany, zatrzymał pojazd oraz powiadomił policję.
– Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, ale wkrótce kolejny świadek poinformował funkcjonariuszy o mężczyźnie leżącym w polu kukurydzy, około 100 metrów od drogi – mówi rzeczniczka komendy Ewelina Radomyska. – Mężczyzna przyznał się do prowadzenia Skody i trafił do policyjnego aresztu – dodaje.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów lub nawet 3 lata więzienia.




