Mazowieccy terytorialsi wspierają Straż Ochrony Kolei. To po uszkodzeniu torowiska, do którego doszło w powiecie garwolińskim na trasie Warszawa-Dęblin.
Decyzją Ministerstwa Obrony Narodowej skierowano do wsparcia Wojska Obrony Terytorialnej. Na Mazowszu pierwsze patrole z 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej ruszyły wczoraj w Tłuszczu i w Siedlcach.
Patrolowane są perony, okolice dworca, trakcje kolejowe, nasypy, mosty i przepusty oraz strategiczne węzły i najbardziej wrażliwe odcinki kolejowe. Mundurowych można spotkać także w pociągach. Wszystko to po to by pasażerowie czuli się bezpiecznie.
Łącznie monitorowanych jest 80 lokalizacji, a do pomocy skierowano 400 terytorialsów. Wspólne patrole będą trwały do odwołania.
Do dwóch incydentów na torowiskach doszło między 15 a 17 listopada na linii Warszawa–Dorohusk. W miejscowości Mika, w województwie mazowieckim, doszło do eksplozji ładunku wybuchowego, która uszkodziła tor kolejowy. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, w okolicach stacji Gołąb w województwie lubelskim, pociąg pasażerski przewożący kilkuset podróżnych został zmuszony do gwałtownego hamowania z powodu uszkodzeń na linii kolejowej.
W związku z tym premier Donald Tusk podpisał zarządzenie wprowadzające trzeci stopień alarmowy na obszarach linii kolejowych obowiązujący od dziś, 19 listopada od godz. 00.00, do 28 lutego 2026 r., do godz. 23.59.





wojsko z bronia bez magazynków