Pod wiaduktem garwolińskim po raz drugi pojawiły się tabliczki „Zejdź z roweru. Dziękuję”.
To sposób na „zmuszenie” rowerzystów, ale też użytkowników hulajnóg, by pod wiaduktem przeprowadzali swoje jednoślady.
Niektórzy mieszkańcy pod wiaduktem jeżdżą bardzo szybko, zwłaszcza w kierunku centrum miasta, bo wtedy jest z górki i można się rozpędzić. To stwarza zagrożenie dla pieszych, ale samych miłośników jednośladów.
Ostatnio 4 tabliczki zostały zamontowane pod koniec września, niestety pierwsza z nich już w ciągu doby została połamana. Kolejne nie przetrwały tygodnia.

Miejmy nadzieję, że tym razem tabliczki zostaną z nami na długo.





Bydło już pomazało park kieszonkowy na Prądzyńskiego, tabliczki raczej też szybko polecą. U nas wszystko musi być pod prądem i z kamerami, inaczej zniszczą. Część siedlczan nie dorosło do życia w społeczności.
Może warto poinformować o zaawansowaniu prac nad obiecaną ścieżką rowerową pod mostem kolejowym?
Może powinny być metalowe?
Na jakim etapie jest obiecana ścieżka rowerowa z Partyzantów do 3 Maja?