Będzie trzeci przetarg na wykonanie projektu budowy miejskiego amfiteatru. Dwa wcześniejsze zostały unieważnione. W ostatnim wybrany przez miasto wykonawca wycofał się z podpisania umowy.
Siedlce na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej budowy amfiteatru zaplanowały 230 tysięcy złotych i choć do ostatniego postępowania zgłosiło się pięć firm, to tylko jedna zmieściła się w tym kosztorysie (218 tys. zł).
Ostatecznie do podpisania umowy nie doszło. Wykonawca zrezygnował z postępowania tłumacząc to „zbyt krótkim czasem przewidzianym na realizację zamówienia oraz nieadekwatnie skalkulowaną kwotą przeznaczoną na opracowanie dokumentacji”.
Za szybko, za tanio
W informacji o swojej rezygnacji stwierdził, że władze miasta żądają niemożliwego, bo chcą mieć bardzo szybko bardzo dobry projekt dla dużej inwestycji za bardzo małe pieniądze.

„przy wskazanym budżecie nie jest możliwe wykonanie dokumentacji na odpowiednim poziomie merytorycznym i technicznym. Dla zobrazowania skali przedsięwzięcia należy wskazać, że koszt budowy obiektu tego typu szacowany jest na około 50 mln zł. W związku z tym przygotowanie rzetelnej i kompleksowej dokumentacji projektowej wymaga odpowiednich nakładów finansowych oraz czasu, które – w ramach obecnego postępowania – nie zostały zapewnione”.
Na nierealistyczne terminy wykonania dokumentacji, potencjalni oferenci zwracali uwagę w takcie postępowania przetargowego.
Będzie kolejne podejście
Mówiono nawet o błędnych terminach, bo jak wyliczono dokumentacja miała być dana miastu do sprawdzenia 3 listopada, ale na weryfikację koncepcji, na podstawie, której wykonuje się dokumentację miasto miało czas do 17 listopada. Ostateczna wersja dokumentu miała być złożona do 1 grudnia.

Podczas ostatniej sesji z cyklu Q&A prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz przyznał, że miasto będzie po raz kolejny ogłaszało przetarg na wykonanie dokumentacji. Przypomnijmy, że jest to zadanie zgłoszone w ramach budżetu obywatelskiego Siedlec.
Według założeń, nowy amfiteatr ma powstać w miejsce rozebranego, ma być zadaszony i mieć widownię na co najmniej 1500 miejsc.





Na sesji w dniu 29 września 2025 r. podjęto uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Błonia Siedleckie.
Z uzasadnienia wynika tylko, że przepisy się zmieniły i…. trzeba zmienić plan. Dlaczego inne plany choć obowiązujące, a też stare nie są zmieniane?
W uzasadnieniu jest „…Zgodnie z art. 14 ust. 5 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przed podjęciem uchwały została wykonana analiza dotycząca zasadności przystąpienia do sporządzenia planu miejscowego oraz ustalony niezbędny zakres prac planistycznych…”
Gdzie jest ta analiza zasadności? Przecież teraz wszystko jawne, cała procedura w sieci.
To całkiem spory teren, chyba ok. 100 hektarów. Czy tam będzie amfiteatr?
Rzekomo plan zagospodarowania błoni mają zmieniać, żeby móc budować halę widowiskową (która była zaplanowana przy stadionie, nawet projekt jest gotowy od wielu lat, ale przecież to jest zły projekt, wójt wie lepiej). A nieoficjalnie wystarczy zerknąć kto masowo składał wnioski o zmianę planu w tym regionie.
Nie będzie nic. Bo Wójt to taki siedlecki Kononowicz
Kononowicz był uczciwszy, bo oficjalnie to powiedział.
Radni nie myślą o mieście i jej mieszkańcach tylko jak przetrwać do następnych wyborach. Co tam brudne chodniki pełne zgniłych liści i piachu nie sprzątane od wielu sezonów co skutkuje zapchaniem studzienek i potopem po każdej większym deszczu. Po prostu mają nas gdzieś.
Zgadzam się z Mieszkanką całkowicie.
W zeszłym roku pod mostem Garwolińskim suche-zgniłe liście do wiosny leżały – super poślizg był. Znaki drogowe zarośnięte. Kostka na chodnikach zapadnięta po światłowodzie i innych układanych sieciach.
Na Kilińskiego ogródek kawiarniany z suchymi badylami stał do lata, a obok pęknięty, rozwalony gazon betonowy kwiatowy robił za spowalniacza ruchu dla pieszych.
Na wylocie Łukasińskiego do Partyzantów (tylko dla pieszych – zbieg z górki) coraz więcej kontenerów i zbiorników.
Po ścieżce rowerowej na wiadukcie w kierunku Warszawy pojazdy samochodowe muszą jechać, aby ciągłej nie przekroczyć.
Po zadawanych pytaniach na sesji widać, że z tematem omawianym nie zapoznali się. Zadać pytanie aby dać znać o sobie to nie sztuka. Zawsze można obejrzeć występy jeszcze raz, a zapis w protokole zostawia ślad.
projekt AI nie podoba mi się!