Złota biżuteria o wartości około 30 tysięcy złotych padła łupem oszustów, którzy telefonicznie przekonali mieszkankę Siedlec, że jej córka potrzebuje pilnej pomocy. W wyniku działań zatrzymano 5 osób.
Sprawa ma swój początek w lipcu, kiedy to z mieszkanką Siedlec skontaktowała się osoba podająca się za jej córkę i lekarza. Oszuści przekonali kobietę, że jej córka potrzebuje pieniędzy na pilne leczenie w USA.
– Ponieważ Siedlczanka nie miała gotówki oddała im swoją złotą biżuterię o wartości około 30 tysięcy zł. Kosztowności odebrał od niej młody mężczyzna – opowiada Barbara Jastrzębska z siedleckiej komendy policji. Sprawą zajęli się „kryminalni”, którzy w ciągu kilku tygodni wytypowali osoby, które mogły mieć związek z oszustwem.
– 25 sierpnia policjanci przeprowadzili działania w Warszawie. Zatrzymali trzy osoby, a następnego dnia kolejne dwie. Ustalili też, że osobą, która bezpośrednio odebrała biżuterię od pokrzywdzonej, był 16-latek – opisuje Jastrzębska.
Po zgromadzeniu materiału dowodowego dorosłym osobom przedstawiono zarzuty związane z oszustwem. Wobec dwóch podejrzanych zastosowano 3 miesięczny areszt, a wobec dwóch kolejnych policyjny dozór. Dodatkowo u jednego z mężczyzn policjanci zabezpieczyli blisko 70 gramów narkotyków. Były to marihuana, mefedron oraz kokaina. Mężczyzna, poza zarzutem dotyczącym udziału w oszustwie, usłyszał również zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.





