5 października przed Sądem Okręgowym w Siedlcach ma zapaść wyrok ws. Adama Cz. Mężczyzna w styczniu minionego roku zabił ratownika medycznego, który podczas interwencji udzielał mu pomocy.
Dzisiaj strony wygłosiły mowy końcowe. Prokuratura domaga się dożywocia i pozbawienia mężczyzny praw publicznych na 8 lat.
Podczas śledztwa Adam Cz. przyznał się do winy, ale twierdził, że nie pamięta zdarzenia. W trakcie procesu zmienił zdanie – nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i podtrzymał wersję o niepamięci.
Zdaniem biegłych, którzy prowadzili obserwację psychiatryczną oskarżony jest poczytalny i w chwili zdarzenia miał zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia i pokierowania swoim zachowaniem.

Przypominamy. Do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły Polską doszło w styczniu ubiegłego roku w mieszkaniu przy ul. Sobieskiego. Adam Cz. w trakcie libacji alkoholowej doznał urazu głowy i sam zadzwonił po karetkę. Na miejsce przyjechali dwaj ratownicy 64-letni Cezary L. i 28-letni Mateusz M. Gdy mężczyźni zdecydowali, że pijany siedlczanin powinien trafić do szpitala, ten złapał za dwa leżące na stole noże i jednym z nich zadał cios w okolice klatki piersiowej starszemu z ratowników. Mężczyzna pomimo reanimacji zmarł.
Adam Cz. początkowo usłyszał zarzut zabójstwa oraz atak na funkcjonariusza publicznego, w lipcu drugi z zarzutów zaostrzono na usiłowanie zabójstwa.





