W związku z atakami jakich w ostatnim czasie dopuścili się uczniowie mazowieckich szkół, policjanci w całym kraju kontrolują placówki oświatowe. W siedleckich od rana są obecni funkcjonariusze, ale zdecydowana większość dzieci została w domach.
Mimo że prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz zapewniał wczoraj, że siedleckie szkoły są bezpieczne, większość rodziców zdecydowała, że nie pośle do nich swoich dzieci.
Według informacji ratusza – frekwencja w podstawówkach wyniosła około 30 proc. a w średnich około 10 proc.
Dzisiaj od rana w każdej szkole w Siedlcach i powiecie obecni są funkcjonariusze. Mundurowi apelują jednocześnie, aby nie rozprzestrzeniać niesprawdzonych informacji i zapewniają, że wszystkie niepokojące treści jakie pojawiają się w sieci są sprawdzane.
– Nie powielajmy nieprawdziwych informacji, zachowajmy spokój, policjanci czuwają nad bezpieczeństwem dzieci i młodzieży – podkreśla rzeczniczka prasowa siedleckiej komendy Ewelina Radomyska i dementuje wczorajsze internetowe doniesienia o planowanych atakach w siedleckich placówkach. – Wszystkie zostały zweryfikowane przez policjantów i nie zostały potwierdzone.
Na terenie całej Polski zatrzymano już kilkanaścioro nastolatków, którzy odpowiedzą w większości za kierowanie gróźb karalnych.
Psychologowie i pedagodzy apelują do rodziców, aby zainteresowali się tym, co robią ich dzieci w sieci i szczerze z nimi porozmawiali.





