Sprawcy wczorajszego ataku na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego sami zgłosili się na siedlecką komendę – poinformowała jej rzeczniczka prasowa Barbara Jastrzębska.
Mężczyźni, siedlczanie w wieku 35 i 39 lat byli pijani, stwierdzono u nich ponad 2 promile alkoholu we krwi. Pobrano od nich także próbki do badań na zawartość narkotyków. Czynności z udziałem mężczyzn jeszcze trwają. Wczoraj zostali przesłuchani świadkowie.
Komunikat w sprawie wczorajszych wydarzeń wydała Policja Mazowiecka
W środę (27 sierpnia 2025 r.) ok. godz. 15 przed restauracją na ul. Armii Krajowej w Siedlcach zaatakowany został były Minister Zdrowia, który z obrażeniami przewieziony został do szpitala.
Policjanci natychmiast po otrzymaniu informacji o tym zdarzeniu rozpoczęli ustalanie sprawców. Zabezpieczyliśmy m.in. monitoring. Funkcjonariusze bardzo szybko ustalili tożsamość osób, które brały udział w zajściu. Przesłuchana została osoba, która utrzymywała z nimi stały kontakt. Zatrzymanie obu mężczyzn było kwestią bardzo niedługiego czasu.
Ok godz. 21:30 ustaleni przez nas mieszkańcy Siedlec w wieku 35 i 39 lat, po uprzedniej konsultacji ze swoim adwokatem, zgłosili się do siedleckiej komendy. Obaj byli nietrzeźwi, mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Pobrano od nich krew na zawartość narkotyków.
Zostali przez nas zatrzymani w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych.
Policjanci przesłuchali kolejnych świadków, a następnie materiały przekazane zostały do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach, gdzie podjęta zostanie decyzja, co do kwalifikacji prawnej czynu.
Niewykluczone, że zatrzymani jeszcze dzisiaj usłyszą zarzuty. Według relacji samego byłego ministra, podczas ataku mężczyźni krzyczeli do niego „śmierć zdrajcom ojczyzny”.
AKTUALIZACJA: Według informacji przekazanych przez służby, przesłuchanie dwóch mężczyzn będzie możliwe dopiero jutro.





To co, znowu policja przez dzień albo dwa poudaje, że pracuje, bo sprawa zbyt medialna, żeby przejść nad nią bez reakcji, a potem wracamy do tego co zwykle.