Mobilny zestaw Snow Factory kupiono głównie ze względu na narciarzy UKS-u Rawa Siedlce, aby dać im dobre warunki do trenowana, ale z trasy będą mogli korzystać wszyscy.
To ewenement na skalę kraju, bo w tej chwili tak profesjonalny sprzęt jest tylko w ośrodkach narciarskich jak Duszniki-Zdrój. Mobilny zestaw Snow Factory jest już na wyposażeniu miejskiej spółki. To instalacja wyglądem przypominająca morski kontener, w którym wytwarzany z wody lód będzie rozdrabniany na drobne cząstki. Taki śnieg może utrzymywać się, gdy na zewnątrz jest powyżej 10 stopni na plusie.
Po co sztuczny śnieg?
O inwestycję od dłuższego czasu zabiegał prezes UKS Rawa Siedlce Grzegorz Staręga, który podkreślał, że pozwoli ona na systematyczny, profesjonalny trening jego zawodnikom. Narciarze z Siedlec startują w wielu, także międzynarodowych zawodach, ale w Siedlcach warunków do uprawiania ich sportu nie było, bo ostatnie zimy są bez śniegu, ciepłe i krótkie.
W skład całego zestawu zakupionego przez ARMS weszło urządzenie mobilne do produkcji śniegu wraz ze specjalną naczepą niskopodwoziową oraz agregat na przyczepie, a także pojazd UTV z osprzętem do tras biegowych oraz specjalistyczny ciągnik do tras biegowych. Koszt całego zakupu to ponad 6 mln złotych.

Dzięki wielomilionowemu zakupowi, trasa na siedleckiej Sekule może być naśnieżona zanim spadnie prawdziwy śnieg i utrzymana nawet przez kolejne trzy-cztery miesiące. Według planów, Snow Factory ma zacząć działać już w drugiej połowie listopada tak, aby w grudniu można było korzystać z trasy. ARMS i narciarze chcieliby pokryć śniegiem do 500 metrów oświetlonej trasy na Sekule.
Inwestycja w trasy to pomysł z 2024 roku
Zakup był dofinansowany przez ministerstwo sportu w kwocie 2,5 mln złotych.
Kosztowna inwestycja to niejako kontynuacja działań poprzednich władz. Pod koniec stycznia 2024 roku, trasy narciarskie w towarzystwie posłanki Kamili Gasiuk – Pichowicz i Elżbiety Lanc (ówczesna członkini zarządu Mazowsza), odwiedził minister sportu Sławomir Nitras. Zapewniał wtedy urzędującego prezydenta Andrzeja Sitnika, że jeśli miasto złoży projekt dotyczący profesjonalizacji tras, to ministerstwo wesprze te działania.
Trasy Siedlce – Sekuła w czynie społecznym przygotowały osoby związane z klubem narciarskim UKS Rawa Siedlce. Tory wyrównano i oświetlono, a otwarto w 2015 roku. W lato korzystają z nich spacerowicze, rowerzyści i fani nordic walking.





Czy autor artykułu może go jeszcze raz przeczytać po czym podać całkowitą kwotę zakupu tej zabaweczki? „Wielomilionowa” i 2,5 mln dofinansowania to razem ile? Czy to może tajne?
ARMS czyli jeśli by ktoś tego nie rozumiał: Agencja Rozwoju Miast Siedlce. Zachodzi pytanie: w jakim stopniu przyczynia się do rozwoju miasta ? Czy ograniczają swoją działalność do organizowania biegów, turniejów koszykówki i innych tego typu spraw czy też na poważnie robią coś, co może przynieść miastu konkretne korzyści jak np. działania które by prowadziły do przyciągnięcia biznesu i dały nowe miejsca pracy i tym podobne działania. Czy ktokolwiek uczestniczył z ARMS w misjach zagranicznych organizowanych przez Urząd Marszałkowski ? Wątpliwe i to bardzo. Czy w ARMS ktokolwiek zna język obcy pozwalający na zaawansowane komunikowanie się ? Retoryczne pytanie. Kiedyś usłyszałem z ust jednego z siedleckich notabli: po to utworzyliśmy ARMS by tam nasze rodziny mogły pracować. I pewnie pracują, a rezultaty jakie są, każdy widzi. Tylko dziwię się, że żaden prezydent tego towarzystwa do prawdziwych działań nie pogoni.
Cyrk! Na **** im to, za przeproszeniem ???? Miasto tonie w długach, a oni takie coś kupują?
Spłacenie długów za poparcie, nie głosuję więcej na wójta.
Co? A przepraszam lekkoatleci, którzy robią świetne wyniki przez cały rok co dostali?
Czy trzeba mieć „swojego” prezesa albo trenera w radzie miasta, żeby sport mógł się rozwijać?
Lekkoatleci sostaną ryngraf od wójta i jego zastępców.
Bo Przecież wybitni sportowcy o których nikt nic nie wie muszą mieć warunki jak w górach. 6 milionów! To już wkład w stadion lekkoatletyczny.
To tak jakby człowiek na zasiłku pił tylko szampana zamiast wody lub herbaty
Zastanawiam się, kiedy poziom oburzenia kolejnymi działaniami przekroczy granicę, po której mieszkańcy wybiorą drogę Zabrza, Częstochowy i innych miast.
czytam i nie dowierzam ta mieścina tonie w długach i wydaje miliony na fanaberie garstki ludzi niech ten tzw. prezydent drogi w mieście robi a nie grysem ze smołą łata – mam nadzieję , że naśnieżoną trasą na sankach wywiozą aktualnego tzw. prezydenta i jego 2 zastępców, generalnie to jest materiał na film Barei
Nie wiedziałem że bieganie na nartach to fanaberia a pójście do restauracji na zupę to fanaberia czy zło konieczne
Grzegorz Staręga to zwyczajny zdrajca wyborczy, elektorat pamięta!
Grzegorz S pusiowski kacyk, jemu i jego synowi ten sprzęt się po prostu należał, tak samo jak skocznia w dal za dwieście koła
Masakra !!! Dla garstki (około 20 osób(taki sprzęt? W mieście większość chodników i jezdni wymaga napraw, na to kasy nie ma ale na zachcianki Grzegorza S. już tak,bo ręka rękę myje. Siedlcami rządzą ludzie nie mający pojęcia o ekonomii, dlatego miasto jest tak zadłużone. Ścieżki rowerowe pożal się Panie Boże niczym slalom po całym mieście(ciekawe z kim spowinowaceni lub czyim kumplem byli projektanci) W życiu są rzeczy ważne i ważniejsze. Te wydane bzdurnie pieniądze to też pieniądze każdego siedlczanina,płacimy podatki ale nikt nie wspomniał publicznie,że chcą zakupić taki sprzęt a szkoda bo mieszkańcy też powinni mieć coś do powiedzenia w wydatkowaniu środków z kasy miasta.
Tylko 20 osób będzie z tego korzystać tak mało to może pani nawet z nazwiska je wymieni i obciążać tymi kosztami śniegu
Nie za bardzo w to wierzyłem, ale okazało się, że znany polityk z PO obiecał w kampanii wyborczej p. Prezydenta Sitnika, że będzie w Siedlcach nowoczesny sprzęt do naśnieżania. Dotrzymanie słowa trzeba cenić. I próbę kontynuacji pomysłów p. Prezydenta Sitnika przez Prezydenta Hapunowicza. Dodam, że Siedlce nie miały od czasów p. Lidii Chojeckiej zawodnika na poziomie takim jakim był p. Grzegorz Staręga w sporcie olimpijskim. Komentatorzy proszę o odejście od histerii politycznej i zejście na ziemię. Wydatki na sport zawsze są kontrowersyjne, ale czy posiadanie możliwości uprawiania narciarstwa biegowego na poziomie profesjonalnym i amatorskim całkiem nie ma sensu. Tak samo nie ma sensu jak wydawanie pieniędzy na 1 ligę piłki kopanej czy 1 ligę siatkówki. Tam też idą duże środki, na piłkę nożną ogromne (na poziom średni w sporcie krajowym). Wybór to wybór, a kontynuacja jednego z najlepszych ośrodków narciarstwa biegowego w Polsce chyba nie odbiega od finansowania innych dyscyplin. A taki ośrodek stworzył p. Staręga wieloletni radny. I super bo robił to za bardzo małe środki w miejscu całkowitej pustyni narciarskiej. I robił to przez całe lata. Niezależnie z czyich list był wybierany. Mnie to nie interesuje, bo radnych wybieramy my a nie muszą być namaszczeni przez polityków z Warszawy.
Od kiedy to Grzegorz Staręga był zawodnikiem (trenem i prezesem to tak). Panie zastanów się co piszesz!!!!
Do Realista Zgoda chodzi o Macieja Staręgę. To najwybitniejszy polski narciarz biegowy ostatnich kilkunastu lat. Pomyliłem imię ojca i syna. Nie zmienia to jednak osiągnięć p. Grzegorza Staręgi, który sukcesy syna (i całego klubu) stworzył.
Super w końcu jest jakiś postęp a krytycy niech nadal ćwiczą sport przed telewizory
I znów się pomyję wylały przez tyle lat Pan Grzegorz dbał o trasę biegowe za free może czas to docenić i cieszyć się że mamy taki sprzęt. Myślę że ci co piszą tak krytyczne komentarze to w życiu d..y sprzed telewizora nie ruszą a z chęcią by widzieli sukcesy polskich sportowców w tym telewizorze.