Ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego odpowiedziało na zarzuty posłanki Partii Razem Marceliny Zawiszy i osób związanych z siedlecką uczelnią o przewlekłość postępowania ws nieprawidłowości na UwS i zachowania rektora.
Wieczorem głos w sprawie sytuacji na UwS zabrał szef resortu Marcin Kulasek. O oświadczeniu opublikowanym na fejsbukowym profilu obiecał, że sprawa zarzucanych rektorowi nieprawidłowości zostanie wyjaśniona. Zapewnił o swoim szacunku i solidarności wobec pokrzywdzonych i dodał, że nic nie zostanie „zamiecione pod dywan”.
– Ofiary mają prawo do prawdy, godności i sprawiedliwości – powiedział.
Prezentujemy oświadczenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego w całości.
„Chcę to powiedzieć jasno i bez żadnych wątpliwości. Zachowania, o jakie posądzony jest rektor Uniwersytetu w Siedlcach, są absolutnie nieakceptowalne. Nie mają prawa wydarzyć się w żadnym miejscu pracy, a tym bardziej na uczelni, która powinna być przestrzenią szacunku, odpowiedzialności i wzajemnego zaufania.
Jako resort działamy stanowczo, ale odpowiedzialnie. Trzymamy się faktów, litery prawa i procedur. Niezwłocznie 7 maja 2025 roku, po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi, podjąłem decyzję o skierowaniu sprawy do rzecznika dyscyplinarnego, który rozpoczął procedurę wyjaśniającą.
Jako minister nie mam bezpośredniego wpływu na postępowanie rzecznika, ponieważ działa on całkowicie autonomicznie. Jest to stanowisko kadencyjne. Jednak w przypadku wątpliwości co do jego pracy, mogę skierować sprawę do ponownego rozpatrzenia przez innego rzecznika, co też niezwłocznie uczyniłem.
Dlaczego? Raport zawierał błędy formalne i stało to w sprzeczności z informacjami na temat sprawy mobbingu na siedleckiej uczelni. Nie zgadzam się na zamiatanie takich spraw pod dywan. To musi być wyjaśnione uczciwie i do końca, a winni muszą zostać ukarani.
Dlatego 11 lipca 2025 roku poleciłem ponowne rozpatrzenie sprawy przez innego rzecznika dyscyplinarnego. Rzecznik po zapoznaniu się ze sprawą wszczął postępowanie wyjaśniające w dniu 1 października 2025 roku.
Ustawowo rzecznik ma sześć miesięcy na zakończenie sprawy. Termin upływa z końcem marca. Rzecznik gromadzi materiał dowodowy, ma też obowiązek przesłuchać osobę, której dotyczy postępowanie – to jest rektora – i świadków oraz zachować szczególną staranność i pełen obiektywizm.
Postępowanie jest czasochłonne, ale wynika z dochowania rzetelności i wypełnienia wszystkich procedur, bo żeby działać skutecznie, musimy trzymać się litery prawa.
Równocześnie chciałbym przypomnieć, że sprawą mobbingu i dyskryminacji na uczelniach zajmujemy się systemowo, nie tylko doraźnie. Niedawno wprowadziliśmy pakiet antydyskryminacyjny. To bardzo konkretne narzędzie, które ma ograniczyć patologiczne, niegodne zachowania i wzmacniać bezpieczeństwo w środowisku akademickim.
Szanowni Państwo, na koniec to, co najważniejsze. Chcę podkreślić szacunek i solidarność wobec wszystkich osób pokrzywdzonych. Wasz głos w tej i każdej innej sprawie będzie wysłuchany i potraktowany poważnie przez ministerstwo. I jeszcze raz podkreślam: nie będzie zamiatania pod dywan. Ofiary mają prawo do prawdy, godności i sprawiedliwości.”





Kiepska reklama dla uczelni. Jak to się wszystko zakończy?
https://youtu.be/1dTZf6LKRso?is=hLSgWEPOTfCCVLlY Czy Podlasie, Siedlczanie i Polska zapomina o swych korzeniach..? Wiara, Honor, Ojczyzna. AMEN.