Likwidacji Centrum Doradztwa i Doskonalenia Nauczycieli działającego przy ul. K. Osińskiej nie będzie. Radni nie przegłosowali uchwały prezydenta w tej sprawie.
Tomasz Hapunowicz chciał, by placówka zakończyła działalność 31 grudnia tego roku. Głównym powodem zamiaru likwidacji są oszczędności. Dyskusja w tej sprawie trwała ponad 2 godziny. I była pełna emocji.
Ostatecznie 11 osób opowiedziało się za likwidacją Centrum, 11 było przeciwnych a jedna wstrzymała się od głosu. Co istotne, o wyniku głosowania przesądzili radni z koalicji „Zgoda i Rozwój” założonej przez prezydenta – Adam Tomczuk i Bożena Uziębło.
Zdecydowane „nie”
Zdecydowanie przeciwny likwidacji był radny Bezpartyjnych Siedlec Andrzej Sitnik.
– Oszczędności są niewspółmierne do strat jakie może ponieść siedlecka oświata. Centrum tylko w 2025 roku zapewniło różne formy szkolenia dla ponad 8 tysięcy nauczycieli. W sytuacji, kiedy słyszymy o tragicznych historiach i agresji wśród rówieśników, my chcemy ograniczyć wsparcie dla naszych nauczycieli w ich pracy.
Wystąpienie radnego w pewnym momencie zostało przerwane przez przewodniczącego rady miasta Roberta Chojeckiego, który stwierdził, że Andrzej Sitnik odszedł od sedna sprawy. (Chodziło o to, że radny zaczął mówić, że obecny prezydent kilka lat temu nie stanął po stronie oświaty). Obrady wznowiono po kilkuminutowej przerwie.
Kto przejmie działania Centrum?
Radna Arletta Borkowska – przyznała, że na początku była za decyzją prezydenta, ale zaczęła mieć poważne wątpliwości. Chodziło między innymi o dorobek jakim może pochwalić się SCDiDN.
– Moje obawy budzi przyszłość osób, które tam pracują. Nie wiemy gdzie konkretnie zostaną zatrudnione, nie wiemy też jak zostanie zastąpiona ich praca w Siedlcach. Potrzebujemy więcej szczegółów na ten temat. Obawy mają też rodzice uczniów. Centrum w ubiegłym roku szkolnym przeprowadziło ponad 1400 form wsparcia, w tym konkursów, warsztatów czy szkoleń. Chciałabym usłyszeć kto przejmie te działania, czy będzie ciągłość konkursów dla szkół i uczniów.
W podobnym tonie wypowiedział się radny Adam Tomczuk. W swoim wystąpieniu podkreślił fachowość i doświadczenie dydaktyków pracujących w Centrum.
Zabrakło rozmów
Od głosu jako jedyny wstrzymał się radny Maciej Drabio. Tłumaczył to tym, że dla niego, jak podkreślił nie wszystko jest jasne.
– Tłumaczenie likwidacji ośrodka tym, że są takie dwa do mnie nie przemawia, bo mamy też dwa szpitale i dwa ośrodki kultury. Konkurencja czasem jest dobra, a monopole szkodzą. Wszystko musi mieć ręce i nogi, a ja nie mam przekonania, że to jest dobrze zorganizowane. Jeżeli mój zakład pracy by likwidowano, to ja nie chciałbym dowiadywać się tego z mediów, tak jak pracownicy. Zabrakło rozmów. Likwidacja może zakończyć się pozytywnie, ale widzę też zakończenie negatywne i spadek jakości usług, a to byłoby złe.
To moment, aby nauczyciele nie siedzieli cicho
Zdecydowanie przeciwna likwidacji SCDiDN była randa Bożena Uziębło, która zaznaczyła, że samorząd ocenia się nie po tym ile potrafi zlikwidować, ale ile potrafi ocalić dla następnych pokoleń.
– Łatwo jest zamknąć instytucję, trudniej odzyskać zaufanie ludzi. Nie mogę poprzeć tej likwidacji, chociaż liczę się z konsekwencjami swojej decyzji. Centrum to miejsce które wspiera, podnosi kwalifikacje, a od dobrze przygotowanych nauczycieli zależy poziom edukacji naszych dzieci. Rozumiem oszczędności i rozumiem trudne decyzje, ale ta instytucja jest zbyt ważna.
Radna zaapelowała aby dziś, nie podejmować jeszcze decyzji. – Dziś jest moment, aby nauczyciele nie siedzieli cicho, edukacja jest fundamentem tego miasta, w mojej ocenie to miejsce nie jest to zamknięcia – zaapelowała do prezydenta.
Zbyt emocjonalnie
Prezydent Tomasz Hapunowicz podsumowując dyskusję stwierdził, że nie będzie wchodził w narrację emocjonalną.
– W całej tamtej kadencji do oświaty dołożono 220 mln, tylko w tym roku dziura w oświacie jest szacowana na 200 milionów złotych. Oszczędności wynikające z likwidacji to około 800 tysięcy złotych. Wszystkie osoby na etatach dostaną stanowiska bez strat finansowych. Ponad rok temu już rozmawiałem z dyrektor SCDiDN mówiąc, że przyglądamy się funkcjonowaniu placówki, ale spotkałem się też z dyrektorem Mazowieckiego Centrum i rozmawiałem na temat tego czy ewentualna likwidacja odbije się negatywnie na kształceniu nauczycieli.
W tej chwili w SCDiDN na etatach zatrudnione są 3 osoby: dyrektorka, nauczycielka konsultantka i pracownik administracyjny.

Głosowanie: ZA było 11 randy, tyle samo PRZECIW, jeden wstrzymał się od głosu. Uchwała nie została podjęta.





Obniżając pensję wójta i diety bezradnych też wynikną oszczędności. I na pewno będą to lepsze oszczędności niż dewastacja oświaty
Nikt nie przejmie Ligi Przedmiotowej. NIE MOŻNA OSZCZEDZAĆ NA DZIECIACH!!!
Do Siedlczanina – kłamiesz !
Brawo!!! SCDiDN jest miastu potrzebne!! Niech się wstydzą ci co chcieli zaoszczędzić na dzieciach i oświacie.
Ładna historia, nauczyciele radni głosują za likwidacją Centrum Doskonalenia. To się nie mieści w głowie.
Pewnie, że instytucja potrzebna. Tyle konkursów organizuje dla dzieci. Ręce opadają. Wystarczy, że CUW zrobili. Zaoszczędziło miasto aż dziw….Ciekawe jaką jeszcze głupotę wymyślą. A może funkcja radnego będzie społeczna. Oszczędności….w mieście przecież.
Emeryt. Czy ci „niby ” nauczyciele, którzy głosowali „za” tak zafascynowali się byciem radnymi, że zapomnieli skąd wyszli i co może ich spotkać przy następnych wyborach do rady miasta. A tak poważnie to nauczyciele to taka grupa zawodowa, że sprawia im radość kalać własne gniazdo i podstawiać nogę innym przy każdej okazji. Bez okazji też.
Przewodniczący na sesji nerwów nie utrzymał,
Byłego prezydenta chamsko wciąż ucinał.
Gdy wyłączyć mu prądu nijak nie potrafił,
Wziął przerwę i z poziomem na samo dno trafił.
A radni nauczyciele, co z oświaty żyją,
Posłusznie w górę ręce i w kolegów biją.
Głosują na jej szkodę, bez krztyny sumienia,
Dla partyjnych oklasków i zadowolenia.
Lecz remis pokrzyżował chytre plany cięcia,
Prezydent teraz wściekły szuka punktu spięcia.
Zamiast placówkę wspierać, podstawia jej nogę,
Prześladując tych radnych, co zaszli mu w drogę.
W miejskich spółkach na luzie robią wciąż nabory,
Rozdają nowe stołki, ignorując spory.
Oszczędzać władza pragnie, lecz tylko na szkole,
Spychając edukację na najniższe pole.
Do Gall Anonim
Stańczyka wakat obecnie wolny i
dealnyś do roli boś klakier swawolny
a kiedy przyjdzie czas honoru to problem z lustrem macie
gdy tylko spojrzycie w dół….tam brązowe gacie