Przy ulicy Geodetów w Siedlcach może powstać 8 bloków. Do urzędu miasta trafił wniosek firmy „Strus” o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej.

Projekt przewiduje maksymalnie 910 mieszkań (minimum 870). Budynki miałby do 7 kondygnacji. Inwestycja zakłada garaże podziemne oraz elementy małej architektury jak ławki, leżaki, boisko do gry w bule, miejsce do praktykowania jogi, zewnętrzne urządzenia do ćwiczeń oraz stojaki na rowery a także plac zabaw.
W związku z inwestycją planowana jest wycinka ponad 10 drzew.





Zacieśnianie, zacieśnianie, niedługo to miasto będzie klasycznym blokowiskiem. Już jest prawie…
Co na to radni.Ulica Geodetów przejmie ruch z nowego osiedla? Wcześniej się nie zgodzili na inwestycję Społem przy Jagiełły i Sobieskiego bo za ciasno.
No i teraz się okaże, że według….. jest w Siedlcach deficyt mieszkań. Warto posłuchać sesji, na której była odmowa dla inwestycji przy Starowiejskiej i sesji z odmową na 11 Listopada 51 i….wyciągnąć wnioski.
Zmniejszanie dzielnicy przemysłowej dającej szanse na nowe miejsca pracy na rzecz nowych metrów użytkowych mieszkań do zbycia na sypialnie dla dojeżdzajacych to….tragedia dla miasta.
Będę słuchać dyskusji Radnych i analizować ich głosowanie, aby nie popełnić błędu przy nadchodzących wyborach.
A czy można odmówić? Można ale trzeba mieć cohones.
900 mieszkań to jakieś 1300-1500 dodatkowych aut na osiedlu. Współczuję mieszkańcom Starowiejskiej, Wyszyńskiego, Kazimierzowskiej, a pewno też nieźle się odbije czkawką na całym osiedlu Młynarska
Nic niech nie budują, wszyscy zakładający rodziny niech się wyprowadzą, niech stoją nieużytki z zagajnikami pełnymi meneli. Wtedy to prężne i piękne miasto z pomysłem na siebie na pewno nie wyginie.
Tylko ktoś chce coś zbudować, napędzić podaż, stworzyć miejsce do mieszkania – natychmiast podnosi się raban: że samochody, że za wąsko, że za dużo dzieci…
Na czyim dobru Wam zależy??
Zgodzę się z tobą w prawie wszystkim – akurat raban, że za wąsko trzeba podnosić, bo jest wąsko na ulicach.
Jak dla mnie niech powstaje kolejne strusowisko (skoro są chętni na zakup mieszkań to przecież trzeba zapewnić podaż), ale przy tym deweloper niech zadba o odpowiedni dojazd do tych blisko tysiąca mieszkań. Ulica Geodetów czeka na remont, może jakieś przebicie do Starzyńskiego można by przy okazji wykonać? W skali tysiąca mieszkań budowa ulicy to grosze.
OK, ale dlaczego akurat developer ma zadbać o drogi dojazdowe? Skoro stwarza potencjał do tego by w mieście pojawili się (lub zostali) podatnicy którzy swoje daniny będą odprowadzać do miejskiej kasy to dlaczego miasto nie weźmie tego na siebie? Dlaczego mamy wszystko przerzucać na prywatnego inwestora?
Jestem jak najdalszy od bronienia Pani Hani i Pana Konstantego. Chodzi o systemowe podejście do rozwoju miasta.
Każda planowana inwestycja (przy 11 listopada, przy Żuławskiej czy nawet zadaszenie szkolnego boiska (!!!) ) natychmiast budzi sprzeciw – bo NIE. Bez dyskusji, bez refleksji, bez chęci rozwiązania potencjalnego problemu. „Niedasizm” jest powszechny i wszechobecny w mentalności mieszkańców. Z takim podejściem, miasto nigdy nie wyjdzie z finansowego, demograficznego, wizerunkowego i inwestycyjnego dołka.
Istnieje świat dalszy niż czubek własnego nosa.
a ty już go tak nie broń, dostał pół miasta w posiadanie to niech coś dla niego zrobi. Nikt inny tak sprawnie nie „pozyskuje” terenów inwestycyjnych i zgody na swoje plany budowlane.
Napisałem: daleki jestem od bronienia Pana Strusa, nie chodzi o niego a o sam fakt blokowania każdej inwestycji – kogokolwiek. Jeśli coś „dostał” lub „pozyskał” to złóż doniesienie do prokuratury.
Co za wygodnictwo. Zamiast nowych miejsc pracy kolejne bloki.
Poza tym 7 pieter to za wysokie. Max 6.
Tak z ciekawości, czemu akurat max 6 pięter, a nie 4 albo 5 albo 10?
Redakcja chyba przegapiła otwarcie w mieście lokalu – światowej sławy – marki wyrobów z pszenicy, ketchupu i innych dodatków, przez tego samego inwestora.
Ja otwieram szczekę ze światowymi markami ryb, rybeczek, rybuniek i zapraszam na otwarcie i… pokropienie – 1 lipca o 12.00, zapewniam degustację – po sumie.
Wkurzają mnie już komentarze o nowe miejsca pracy.A kto w tych nowych miejscach pracy ma pracować? Popytajcie w już istniejących zakładach ,ile mają wakatów.
Pieczarkarze, kurnikarze i inni ciężko pracujący muszą gdzieś ulokować swoje ciężko zarobione pieniądze.
Ja składam wniosek o zbadanie ziemi wokół tej inwestycji na zawartość ołowiu i kadmu. Wcześniej funkcjonowała tam odlewnia staliwa gdzie badaliśmy próbki gleby do prac magisterskich i normy przekroczone są 100 krotnie obszar wyłącznie pod działalność gospodarczą przemysł.