Strona głównaSiedlceSiedlecki "Rolnik" chce być szkołą ministra. Miasto analizuje

Siedlecki „Rolnik” chce być szkołą ministra. Miasto analizuje

– Zamiast wakacji i względnego odpoczynku, był stres i myślenie o niepewnej przyszłości – mówili podczas czwartkowej komisji oświaty nauczyciele ZSP nr 4 w Siedlcach, czyli popularnego „Rolnika”. Chcą, aby szkoła przeszła pod nadzór ministerstwa rolnictwa.

Grupa nauczycielek i nauczycieli ZSP nr 4 przyszła na komisję oświaty, bo czują się zaniepokojeni ostatnimi działaniami siedleckiego ratusza. Chodzi o likwidację, na dwa dni przed końcem rekrutacji głównej, dwóch z pięciu oddziałów jakie miały być utworzone w „Rolniku”.

Urząd miasta usunął z oferty szkoły klasę o profilu przygotowanie wojskowe w liceum ogólnokształcącym i technik transportu drogowego w technikum.

Rekrutacja wstrzymana

– Jeśli chodzi o profil wojskowy, odebraliśmy to jako policzek – mówił Zygmunt Kondraciuk, który jest opiekunem obecnych klas wojskowych. – Byliśmy pierwszą szkołą w Siedlcach, która zaczęła prowadzić ten kierunek.

Nauczyciele tłumaczyli, że nie byłoby problemu z zebraniem chętnych do klasy wojskowej, bo kilkanaście osób wybrało ją w swojej pierwszej preferencji (to oznacza, że była ona ich pierwszym wyborem), a kolejna grupa w następnej.

– Miasto tłumaczyło decyzję tym, że było za mało chętnych i że ich poziom był zbyt niski. Tymczasem ci uczniowie, którzy nie mogli trafić do naszej klasy, trafili z taką samą liczba punktów do „Elektryka” – mówił do zebranych nauczyciel Robert Ossowski. – Jeśli miasto nie chciało nam pomagać, mogło nie przeszkadzać. Kolejnym argumentem były słabe wyniki matury, ale dla absolwentów szkół rolniczych najważniejszy jest egzamin zawodowy. A tu wyniki mieliśmy dobre.

Po pierwsze nie szkodzić

Kondraciuk wyliczał, że decyzja urzędu spowodowała, że część nauczycieli będzie miała mniejszą liczbę godzin, a jeśli działania będą się powtarzać, to w ciągu najbliższych 3-4 lat pracę straci kilkanaście osób.

Kobieta przemawiająca przy mównicy z mikrofonem podczas oficjalnego wystąpienia. Obok przy stole siedzą dwie osoby
Dyrektorka „Rolnika” Agnieszka Affek Starczewska: być może ta sytuacja to dla nas szansa

Dlatego kadra pedagogiczna zaapelowała do prezydenta i radnych, aby rozpoczęli procedurę przekazania szkoły pod nadzór ministerstwa rolnictwa. Zwrócili się do władz miasta o napisanie listu intencyjnego do resortu.

– Po pierwsze szkoła nie będzie zlikwidowana, nie będzie obciążała budżetu miasta, pozostanie w Siedlcach. Jest szansa na to, aby nasze pracownie były doposażone co sprawi, że będziemy bardziej konkurencyjni – wyliczał Zygmunt Kondraciuk. Psycholożka z ZSP nr 4 Mariola Kempka przypomniała, że Zespół przez ponad 80 lat był szkołą ministerialną.

Mieli ziemię, zostali z niczym

– Mieliśmy 33 hektary terenu i stawy rybne, a zostaliśmy z 3 hektarami. Tereny, na których powstają osiedla należały do szkoły. To jest ostatni moment na ruch jakim jest przejście pod opiekę ministerstwa rolnictwa.

Obecny na sesji wiceprezydent Siedlec Maciej Nowak zaprzeczył jakimkolwiek planom wygaszenia czy likwidacji szkoły. Przyznał, że temat przejęcia szkoły przez resort rolnictwa nie jest nowy i zapewnił, że będzie dokładnie rozważony.

Mężczyzna przemawia przy mównicy z herbem Siedlec, obok dwie osoby siedzące przy stole prezydialnym
Jeden z nauczycieli, który wziął udział w obradach komisji

O samej procedurze rekrutacji mówiła natomiast naczelniczka wydziału edukacji w urzędzie miasta Katarzyna Wawryniuk. Podkreśliła, że miasto dokładnie sprawdziło możliwość utworzenia klas w szkole i okazało się, że będzie z tym duży problem. Dodała też, że urząd patrzy na oświatę całościowo a nie z perspektywy jednej placówki.

„Nie stać nas na dokładnie”

– Kandydaci do klas o profilu wojskowym muszą zdać test sprawnościowy i zrobiło to 27 osób z czego tylko 13 to osoby z pierwszej preferencji. Pozostali wybrali już inne szkoły – tłumaczyła i dodała, że duże znaczenie mają kwestie finansowe. Dotacja rządowa na jednego ucznia wynosi 11 tysięcy złotych rocznie, a średni koszt utrzymania klasy to 370 tysięcy.

– Jeśli w klasie jest 22 uczniów, z budżetu miasta dokładanych jest prawie 130 tysięcy złotych – mówiła. Nas po prostu na to nie stać. Mówicie państwo, że egzaminy zawodowe są ważniejsze niż egzamin maturalny. Tak jest w technikum, ale w ubiegłym roku w liceum na 30 osób, które przystąpiły do matury nie zdało jej 21.

W październiku radni mają dostać raport dotyczący przejścia szkoły pod nadzór resortu, bo wiąże się to ze zmianami takimi jak utworzenie konkretnych profili nauczania.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

5 KOMENTARZE

  1. Magistrat NIEOMYLNY. Puszcza bąka za bąkiem i zaczyna to już śmierdzieć. Przykład jak zwyciężać i arogancji dał niejaki Gruda na komisji sportu, co radny Drabio określił jako pokazanie radnym środkowego palca.

  2. Szanowny Panie Prezydencie Siedlec I Szanowni Radni,dlaczego wciąż odnoszę wrażenie, że dla władz samorządowych najważniejsza jest przede wszystkim kwestia pieniędzy, a tak niewiele mówi się o ludziach, którzy na co dzień tworzą miejską oświatę?
    Czy ktoś zastanawia się nad sytuacją nauczycieli? W Siedlcach doskonale wiemy, jak trudno jest obecnie znaleźć pracę w zawodzie. Każda dodatkowa klasa czy godzina to dla nauczyciela możliwość uzupełnienia etatu i utrzymania się w zawodzie. Czy naprawdę nauczyciele mają biegać od szkoły do szkoły, żeby zebrać godziny potrzebne do pełnego etatu? Czy my Siedlczanie- nauczyciele mamy dojeżdżać do pracy do Warszawy za parę groszy,bo w rodzinnym mieście reduguja godziny.
    My i tak już biegamy od szkoły do szkoły, a większość dojeżdżać do szkół w regionie.
    Proszę, szanujcie nauczycieli, ich pracę, zaangażowanie i godność. Nie traktujcie ich wyłącznie jak pozycji w samorządowym budżecie. Dzisiaj oszczędzamy na nauczycielach, a jutro może się okazać, że po prostu ich zabraknie.Zadbajmy o nauczycieli, zanim będzie za późno.

  3. Robią co chcą w tych Siedlcach ze szkołami ! Prawdopodobnie Wydział Edukacji jest w kiepskiej formie i nie radzi sobie z Edukacja w Siedlcach. Zabiera klasy , niszczy szkoły, a w innych Zespołach szkół przyjmują instruktorów bez kwalifikacji i bez studiów i robią z nich nauczycieli . Ogólnie leży totalnie to szefowanie UM w Edukacji.

  4. Panie Prezydencie i Wydział Edukacji jesteście wybrani głównie po to, żeby nasze społeczeństwo zwłaszcza młodzi ludzie byli mądrzy i wykształceni, a Pan odkąd rządzi tylko likwiduje i psuje. Likwiduje placówki kształcące, a tworzy chore Cuwy, za dużo większe pieniądze i to do tego znowu zatrudnia emerytów. Chore i bez żadnej przyszłości. Wydział Edukacji ? Ma Edukację w du….robi wszystko żeby niszczyć nie rozwijać. Ludzie są tak zdegustowani, że przestaje się chcieć pracować, a co za tym pójdzie? Oczywiście poziom nauczania zejdzie do zera. Brawo Wy , ludzie jak się obudzą to Wam podziękują. Radni przestańcie wreszcie udawać, rozmawiacie z ludźmi znacie prawdę, doskonale wiecie co się dzieje.

DODAJ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

- Reklama -
Logo Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach