Uciążliwe objazdy, kiepskie zabezpieczenie budowy i brak jasnej informacji o dacie otwarcia wiaduktu – mieszkańcy okolic ulicy Domanickiej mają dosyć inwestycji.
„Zgłaszam temat budowy wiaduktu na ulicy Domanickiej. Mieszkamy obok budowy, tam nic się nie dzieje. Sam wiadukt jest tak zabezpieczony, że ludzie sobie chodzą po nim. Zdjęcie z dziś po godz. 7. Brak pracowników budowy.” – taką wiadomość kilka dni temu przesłał nam czytelnik.
Wiadukt w ciągu ulicy Domanickiej powstaje w ramach budowanego odcinka Siedlce Południe – Malinowiec autostrady A2. Mieszkańcy okolicznych ulic od miesięcy skarżą się na opieszałość wykonawcy i dopytują o termin dopuszczenia obiektu do użytkowania. Tym razem doszły także kwestie związane z kiepskim zabezpieczeniem inwestycji.

O ustosunkowanie się do tych uwag SPIN poprosił inwestora, czyli mazowiecki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Z jego odpowiedzi przesłanej nam 25 lipca wynika, że problemy mieszkańców wkrótce powinny się skończyć, a problem chodzenia po wiadukcie to nie kwestia odpowiedniego zabezpieczenia a ignorowania przepisów.
Na wiadukcie w ciągu ul. Domanickiej została wdrożona Czasowa Organizacja Ruchu, zgodnie z którą ruch na obiekcie jest zabroniony. Zastosowane zostały zabezpieczenia w postaci wygrodzeń z siatki wraz z tabliczkami informującymi o zakazie wejścia dla osób postronnych. Wyznaczone zostały również objazdy.
Ponieważ ruch na obiekcie jest zabroniony, to przypadki korzystania z niego są wynikiem ignorowania ustawionego tam oznakowania i zabezpieczeń.
Termin zakończenia budowy autostrady A2 na odc. Siedlce Południe – Malinowiec wraz z wiaduktem w ciągu ul. Domanickiej upływa w marcu 2026 r.
Zgodnie z harmonogramem w bieżącym tygodniu zostaną wykonane roboty nawierzchniowe. Natomiast dopuszczenie wiaduktu do ruchu planujemy w I połowie sierpnia 2025 r., po zakończeniu prac wykończeniowych.
Stary wiadukt w ciągu ulicy Domanickiej zamknięto i wyburzono w listopadzie 2023 roku.





Co w tym dziwnego, że ludzie korzystają z okazji i przechodzą na drugą stronę po wiadukcie, na którym nic się nie dzieje? Sam dzisiaj przejechałem rowerem zamiast okrążać bocznymi dróżkami. Dwa lata nadrabiania km i wystarczy! Jeśli ktoś tego nie kuma i pisze donosy, powinien skorzystać z porady specjalisty. A co do łamania przepisów – niedotrzymanie terminu zakończenia budowy jest złamaniem umowy czy nie jest? Więc niech mazowiecki oddział GDDKiA zacznie od siebie a potem poucza innych o przestrzeganiu przepisów! Miało być koniec w maju, więc za czerwiec, lipiec i 1/2 sierpnia nie powinni dostać wynagrodzenia. W ten sposób będą to ciągnąć w nieskończoność, bo przecież kasa idzie, niezależnie czy się robi czy się nie robi.
Tam jest znak B-1 „zakaz ruchu”, który nie dotyczy pieszych w myśl przepisów
Oni kłamią gorzej niż Morawiecki,nawet na koniec sierpnia nie zostanie otwarty ten wiadukt.Nic kompletnie nie jest robione na nim.Zeby go oddać to na 2 zmiany musieli by robić,a tam pusto żadnego pracownika.