Około godziny 12.30 do siedleckiej straży pożarnej wpłynęło zawiadomienie o możliwym rozpyleniu nieznanej substancji w szkole podstawowej nr 5. Na miejsce skierowano zastępy straży i grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Siedlec.
– Po dojeździe na miejsce zdarzenia podjęto decyzją o ewakuacji – informuje rzecznik straży pożarnej w Siedlcach Daniel Czapski. Ewakuowano 537 osób, w tym 487 dzieci. Czworo uczniów oraz jedna nauczycielka uskarżali się na podrażnienia dróg oddechowych. Cztery osoby zostały opatrzone przez zespół ratownictwa medycznego, a jedna przetransportowana do szpitala.
W tej chwili dodatkowo zadysponowano grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Warszawy w celu potwierdzenia identyfikacji substancji.
Aktualizacja z godz. 19.50: Komenda siedleckiej straży pożarnej poinformowała o zakończeniu czynności w siedleckiej „Piątce”. Nie potwierdzono obecności żadnych substancji. – Nasze pomiary nie wykazały występowania substancji toksycznych – przekazał nam rzecznik prasowy straży pożarnej.
Aktualizacja z godz. 16.50: Jak potwierdził spinsiedlce.pl, kilkoro uczniów już wczoraj zgłaszało gorsze samopoczucie. Dzisiaj na miejscu był wiceprezydent Siedlec Maciej Nowak, przedstawiciele siedleckiego Sanepidu, pogotowie gazowe. W budynku szkoły cały pracuje warszawska grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego, która próbuje ustalić przyczynę gorszego samopoczucia.





Chwila, chwila…rozpylono nieznaną substancje zarządzono ewakuację dopiero po przyjeździe straży pożarnej? Czy jak będzie zadymienie i alarm ppoż ewakuację też dopiero po przybyciu straży?
ewakuacja miała miejsce wcześniej, obie szkoły przebywały na boisku szkolnym.
Ciekawe co się zadziałało skoro straż nic nie wykryła