Siedlecka choinka po dwudniowej „naprawie” podoba się mieszkańcom miasta. Wiele osób przyszło wieczorem na Plac Sikorskiego tylko po to, aby zrobić sobie przy niej zdjęcie.
Na żywym drzewku zawisły kolorowe ozdoby: świecące bombki, duże kokardy i charakterystyczne czerwono-białe laski, dodano też tysiące kolorowych lampek. Prace przy ponownej dekoracji miejskiej choinki trwały dwa dni i zakończyły się dzisiaj przed godziną 17. Od tego czasu można podziwiać ją w całej okazałości. Efekt końcowy podoba się większości osób, które pojawiły się na Placu Sikorskiego.
– Teraz jest na co popatrzeć i przy czym zrobić sobie zdjęcie – przyznała kobieta z dwójką dzieci. – Czy nie można było wykonać takich dekoracji na minioną sobotę? – pyta. – Dzisiaj jest efekt wow, ale nie niestety o tydzień spóźniony – mówi obecny pod drzewkiem mężczyzna. – Przyszliśmy tutaj specjalnie, aby zrobić sobie z dziećmi zdjęcie pod choinką. Poprzednią wersję widziałam tylko w internecie – śmieje się młoda kobieta. – Teraz naprawdę ładnie to wygląda. Dziewczynkom też się podoba – dodaje.
Pierwsze rozświetlenie choinki zamiast zachwytów, wzbudziło zawód wśród osób, które na nie przyszły. Okazało się bowiem, że lampki sięgają trzech czwartych drzewka, na którym nie było żadnych innych ozdób. Po krytyce ze strony mieszkańców i … Internetu, odpowiedzialna za dekorację choinki Agencja Rozwoju Miasta Siedlce, poprawiła jej wygląd.





Presja ma sens
Władza reaguje na niezadowolenie mieszkańców – nawet jeśli całość jest prostym chwytem socjologicznym – choinka godna, kolorowa, na miarę mieszkańców
Gdyby mieszkanicy miasta Siedlce nie zareagowali negatywnie, to zapewne choinka dalej by straszyła, a urzędnicy by nic nie widzieli, w tym urzędzie powinni zatrudnić okulistę i zbadać wzrok urzędników