Strona głównaSiedlceSpór o szkolną inwestycję. Mieszkańcy nie chcą hali

Spór o szkolną inwestycję. Mieszkańcy nie chcą hali

Między mieszkańcami bloku przy ul. Kurpiowskiej 7 a miastem narasta spór o budowę hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 10. Grupa osób chce ją zablokować.

Nazwa inwestycji brzmi niewinnie, bo jest to zadaszenie boiska przy „Dziesiątce”, ale w praktyce, jak przekonują mieszkańcy, będzie to zwykła hala mająca od 9 do 11 metrów wysokości. Podobne powstają przy SP nr 2 i SP nr 4.

– Kilkanaście metrów od naszego bloku miasto chce postawić nam zwykły magazyn o zerowych walorach estetycznych. Obiekt ma mieć wysokość do trzeciego piętra – mówi jedna z młodych mieszkanek bloku.

Żadne „zadaszenie”. Zwykły „magazyn”

– Urzędnicy nazywają to zadaszeniem, ale to jest zadaszenie tylko z nazwy, bo poza dachem będą cztery ściany, więc zwykła hala – dodaje inna kobieta.

– A wszystko bez naszej zgody, bez informacji, po prostu urząd chciał postawić nas przed faktem dokonanym – opisuje starszy mężczyzna. – To nie jest też dobre dla dzieci, które przez cały rok będą zamknięte w budynku zamiast korzystać z zajęć na świeżym powietrzu – mówi.

Mieszkańcy spółdzielczego bloku chcą inwestycję zablokować na jak najwcześniejszym etapie, czyli przed wykonaniem projektu. A ten jest konieczny do ubiegania się o dofinansowanie z ministerstwa sportu. Z protestującymi spotkał się m.in. wiceprezydent Siedlec Maciej Nowak, ale rozmowy nie przyniosły efektu.

Mieszkańcy jako przykład podają hale przy SP nr 2 (na zdjęciu) i SP nr 4. Ta przy „Dziesiątce” ma być podobna

– Mieszkańcy mają prawo do swojego stanowiska i mogą wykorzystać całą ścieżkę odwoławczą, ale jeśli będą odwołania możemy stracić możliwość zdobycia w tym roku dofinansowania na inwestycję, która jest szkole potrzebna – mówi naczelnik biura prezydenta Siedlec Piotr Woźniak.

„Inwestycja rozwiąże wszystkie problemy”

Zdaniem urzędników i dyrekcji SP nr 10, szkoła w tej chwili nie zapewnia uczniom odpowiednich warunków do zajęć.

– Budowa zadaszenia rozwiązałaby wszystkie nasze problemy – twierdzi dyrektor „Dziesiątki” Daniel Wiszniewski. – W naszych murach uczy się ponad 650 uczniów, a mamy tylko jedną salę gimnastyczną. Dziennie odbywa się u nas 25 godzin lekcji wychowania fizycznego z czego tylko 9 w sali. Pozostałe na korytarzach i w niewielkiej sali gimnastyki korekcyjnej – wylicza.

Stanowiska mieszkańców nie rozumie radny Adam Tomczuk, który jest jednocześnie nauczycielem wychowania fizycznego w „Dziesiątce”. Denerwuje go, że ważna z punktu widzenia zdrowia i komfortu uczniów inwestycja jest blokowana.

– Zadaszenie tego boiska, w praktyce ma być po prostu budową hali – mówią protestujący

– Tyle się mówi o dobrostanie fizycznym i psychicznym dzieci i młodzieży, a kiedy jest szansa, aby o to zadbać, to ludzie rzucają kłody pod nogi. Ci państwo mówią, że hala będzie zasłaniała im słońce, ale prawda jest taka, że w lato i tak muszą zaciągać rolety – mówi. – Teren jest otoczony drzewami, więc też nie będzie to dla nich uciążliwy widok.

Jakie z wyjście z tej sytuacji?

Tymczasem protestujący są pewni swojego stanowiska. W minionym tygodniu napisali do prezydenta Siedlec pismo, w którym „stanowczo sprzeciwiają się” budowie hali.

– Władze miasta sprzedały sąsiedni teren deweloperowi pod budowę bloku. Można było tam zbudować halę. Teraz chcą pod naszymi oknami postawić duży kontener i zrobić nam prawie getto. Nie wyrażamy zgody. Jeśli miasto będzie upierało się przy tym pomyśle, odetniemy wejścia na teren szkoły od strony naszego bloku, bo były one wykonane niezgodnie z przepisami – kwituje jeden z mieszkańców.

Dyrektor „Dziesiątki” mówi, że nie chce konfliktu z sąsiadami. Liczy, że miastu ostatecznie uda się porozumieć z protestującymi. Sama hala jak zapewnia, ma być nowoczesnym budynkiem do całorocznego wykorzystania, z rozsuwanymi ścianami i w przyjemnych zielonych kolorach.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

70 KOMENTARZE

  1. Na jakiej podstawie do szkoły nr 10 są DWA wejścia przez teren prywatny – spółdzielni mieszkaniowej?
    Ile miasto płaci dla spółdzielni mieszkaniowej za prawo przechodu i przejazdu (dostawa zaopatrzenie do szkoły)?
    Szkoła ma dostęp do dwóch ulic: Kraszewskiego i Mazurskiej, więc dostęp przez prywatny teren nie jest konieczny.

  2. Czy można gdzieś złożyć podpis pod petycją o wyburzenie tego bloku? Nie podoba mi się, lepiej w tym miejscu postawić biedronkę

  3. (…) odetniemy wejścia na teren szkoły od strony naszego bloku (…) – nie strasz, nie strasz… jak mawiał wasz klasyk

  4. jeśli będzie budować firma na literę ZET, może być długo i drogo…
    Czy to ulubiona forma pana prezydenta?
    A Pan Woźniak nie pomoże mieszkańcom? A nie czekaj, on pomaga mieszkańcom tylko jako radny w Sokołowie.

  5. To teraz parterowy budynek będzie można?
    A jak ten DUŻY NOWY Kurpiowska 10 to wysokość nawiązywała do wieżowca oddalonego ponad 200 metrów, a nie do parterowej szkoły i szeregówki po drugiej stronie?

  6. Dyrektor sam przyznal ze to bedzie zwyczajna hala. Nie dziwie sie ludziom z bloku, calymi dnii sluchac walenia piłek. Jesli jest za duzo uczniow to nalezy zrobic rozeznanie w dziennikach i sprawdzic rejonizacje zamiast trzymac kurczowo dzievi z innnych czesci miasta, a nawet terenu gminy.

    • Stukanie piłek przeszkadza…trzeba na spacery częściej wychodzić, może wtedy głowa nie będzie skupiać się na wymyślaniu takich bzdurnych problemów. Autobusy i samochody nie przeszkadzają? Chodzenie sąsiadów po klatce nie przeszkadza? Proponuję wyprowadzić się / wrócić na wieś.

    • W szkole wiedzą gdzie faktycznie dzieci mieszkają.
      Jest ogrom dzieci spoza rejonu….

    • Będzie zamknięta haka, będzie mniej hałasu. Co za głupoty gada ten dziadek. To niech przy -10 tak jak to było tej zimy gra na boisku. Dzieci gniotą się na wf na korytarzu, sala jest na zmiany wydzielana dla różnych klas. Znalazły się pieniądze na budowę to marudzenie słychać dziadków co cały dzień paradokumenty męczą. Przy innych szkołach też budują a takiego krzyku nie ma. Chyba jakiś stronniczy dziennikarz tu mieszka, lub naprawdę upierd*iwy mieszkaniec, bo pamiętam też wielce bulwersujący artykuł o źle zaparkowanych autach przy kurpiowskiej. Jestem za halą. I jestem pewien że ludzi popierających hale znajdzie się kilka razy więcej niż tych blokujących, mamy demokrację więc słuchamy większości Panie Prezydencie.

      • A jesteś w stanie wyobrazić sobie, że nie każdy chce mieć tutaj widok z okna i oglądać same dachy, jak w Neapolu w starej części miasta, gdzie z okien widać same ściany i dachy, albo jak w Tokyo w dzielnicy Shibuya? Może sobie sam postaw na przeciwko okna, wielką halę na 3 piętra i nacieszysz się wzrokiem na piękny widok? ciekawe czy do pokoju chociaż wejdzie światło, czy będzie jak w piwnicy. „To niech przy -10 tak jak to było tej zimy gra na boisku”.? A w tym czasie organizm nie wytwarza ciepła podczas wysiłku, nie hartuje się organizm by lepiej sobie radzić z zimnem? nie jest dzieciak ubrany warstwowo, nie nosi „kremu na mróz” ? A Tak bardzo podajecie kraje skandynawskie jako przykład edukacji i się podniecanie co po niektórzy, że przedszkolaki w kurtkach zimowych leżakują w mrozie (szczególnie Finlandia), a akurat tam na wf dzieciaki na boisko wychodzą nawet jak jest mniej niż -10 stopni. Co w Polsce dzieci kurtek zimowych nie mają? Ja rozumiem, że fajnie w ciepełku. A zimowe igrzyska olimpijskie coś mówią i sporty zimowe? Przegrzewacie dzieciaki, a potem padają jeden po drugim na grypę i przeziębienia, zakładacie części garderoby dzieciom których sami często nie nosicie na dworze, brak tradycji „zimowego wychodzenia” a -10 to to już jest normalnie warunki dla niektórych jak w Ojmiakonie. Jestem przeciwny hali i jestem pewien że też znajdzie się więcej mieszkańców, którzy nie lubią/nie chcieliby jak z ich dzielnicy robi się powoli jak w Delhi w Indiach. W Lutym jak było -20 nawet to dzieci chodziły w kombinezonach arktycznych? Tragedia w zimie -10 stopni, kto by pomyślał. Ciężkie czasy, no normalnie jak ze scenariusza w filmie „Pojutrze”.

        • Przeczytaj ze zrozumieniem co napisałeś i popukaj się w czoło. Jakie światło? A te wierzby co przed oknami Wam stoją to Wam nie przeszkadzają? Też światła nie wpuszczają.

          • Zresztą oni mają te okna tam od strony pln-wsch, tam nigdy nie ma światła słonecznego. Drzewa bardzo duże i rozłożyste całkowicie zasłaniają wszystko. Nie zdziwiłabym się jakby zaraz chcieli też drzewa wycinać.
            Garstka zawistnych mieszkańców żałujących dzieciom dobrych warunków do sportu.

        • Z tymi igrzyskami olimpijskimi to pojechałeś grubo, haha, zaproponuj sport z igrzysk olimpijskich który można na tym boisku w zimę uprawiać. Kolejne pytanie to kiedy ty ostatnio grałeś w koszykówkę siatkówkę lub piłkę nożną lub jakikolwiek inny sport przy -10 na dworze? Norwegia? Co mnie Norwegia obchodzi, jestem Polakiem i tu jest Polska. Nie mam kompleksu innych narodów. Ty widzę masz. Odkleiłeś się tym wpisem mocno

  7. Sala gimnastyczna ma ogromny wpływ na rozwój dzieci w szkole.Zapewnia bezpieczne i stabilne warunki do ćwiczeń niezależnie od pogody. Gdy na dworze wieje wiatr lub pada deszcz, prowadzenie zajęć sportowych staje się trudniejsze i mniej komfortowe. W sali gimnastycznej nauczyciel może metodycznie uczyć gier halowych, takich jak, koszykówka, siatkówka czy piłka ręczna. Dzieci mają możliwość doskonalenia techniki, koordynacji ruchowej oraz pracy zespołowej w uporządkowanych warunkach. Stała przestrzeń, odpowiednie wyposażenie i brak czynników atmosferycznych sprzyjają koncentracji oraz systematycznemu rozwoju umiejętności. Zajęcia na świeżym powietrzu również są bardzo wartościowe, jednak sala gimnastyczna daje większą regularność treningu i pozwala realizować program nauczania niezależnie od pogody. Dzięki temu dzieci mogą rozwijać sprawność fizyczną w sposób ciągły i bezpieczny. Adam Tomczuk

  8. Teren pod szkołę był łącznie z terenem z blokiem Kurpiowska 10. Wyznaczony wówczas teren przy ulicy Kraszewskiego spełniał wtedy warunki dla nowej szkoły.
    Obecna szkoła jako tymczasowa na ile lat była przeznaczona do funkcjonowania?
    Ile jest wymaganego terenu zielonego dla szkoły?
    Co było podstawą sprzedaży terenu przynależnego do planowanej szkoły dla dewelopera?
    Może inną szkołę też trzeba okroić z terenu i sprzedać teren atrakcyjny od ulicy?

  9. Szkoła stoi 35, mieszkańcy wprowadzając się tam nie mieli tej świadomości? Zwłaszcza Ci młodsi. Narzekać można na wszystko. Mam nadzieję, że wygra dobro większości, czyli budowa zadaszenia, hali.

  10. Państwo mówią, że hala im zasłoni słońce? Nie wiem z kim była ta rozmowa, ale chyba nie z mieszkańcem tego bloku. Boisko szkoły, na którym ma stanąć hala jest położone względem bloku od strony północno-wschodniej. Więc gdzie to słońce? Z samego rana? Przez raptem z ok. 2 godziny? Pomijając już te wysokie drzewa, które oddzielają blok od boiska.
    Mieszkańcy boją się hałasów z hali.. a z boiska już nie? Ludzie zacznijcie myśleć trochę o dzieciach, dla których aktywność fizyczna jest bardzo ważna, zwłaszcza w tym wieku. Zajęcia lekcyjne są prowadzone w godzinach 8-16. Większość osób jest wtedy w pracy, więc jaki jest problem. Jeżeli ktoś pracuje w domu, jest na emeryturze bądź na urlopie – jeżeli tak bardzo komuś będzie przeszkadzać ta hala, to zróbcie sobie kawkę i siądźcie w salonie, który macie z drugiej strony – który jest od południa, więc macie tam dużo słońca i widok na zielony plac zabaw.

    • Dla mnie jest trochę niezrozumiałe zabudowanie. Ja głosowałam w budzecie na ten projekt, ale miałam wizję, że dzieci nadal będą na dworze, a nie w budynku. Okazuje sie, że to będzie hala, a nie zadaszenie części. To znaczy, że dzieci nie będą już miały zajęć na świeżym powietrzu? Nie będzie miejsca na zajęcia na dworze????? Na wyjscie i gry na przerwach w ciepłe dni? Moze zamknijmy dzieci w klatkach jak w kurniku i niech siedzą…. porażka.

      • Proszę policzyć ile jest dni ciepłych, bez deszczu, śniegu, zmrożonego boiska w ciągu roku szkolnego i się zastanowić ile w związku z powyższym dni boisko stoi puste, nieużywane, a w tym czasie dzieci gniotą się na korytarzu. Zadaszenie sprawi, że boisko będzie w 100 procentach wykorzystane. Mało tego, szkoła będzie mogła zarabiać na wynajmie boiska podmiotom zewnętrznym. Wokół szkoły zostaje jeszcze sporo miejsca na aktywność na świeżym powietrzu.

        • A to ciężko na boisku wymyśleć jakieś sporty zimowe? Prawda jest taka, że nikomu się wtedy nie chcę wychodzić na dwór. Rozumiem. Co w takim razie za problem ubrać dzieci w kurtki zimowe, nałożyć krem na mróz, na twarz (kto ma) i wyjść na zewnątrz. 45 minut nie spowoduje, że dziecko zamarznie. W krajach skandynawskich, do których często się ludzie odwołują jako przykład edukacji i podejścia, dzieci mają drzemkę na mrozie i śpią w kurtkach zimowych przy mrozach -5, czasem trochę niżej. To jaki jest problem zrobić wf na boisku?. Śnieg można zawsze odśnieżyć, jak komuś przeszkadza….. „Mało tego, szkoła będzie mogła zarabiać na wynajmie boiska podmiotom zewnętrznym.” No taaaaaaa… Już widzę tą euforię mieszkańców CAŁEGO osiedla, gdzie zjeżdża się 1/4 Siedlec, bo jakieś even sportowy jest, powstają korki (bo przed przejściem są światła, a na skrzyżowaniu wyniesienie jezdni) są pozajmowane miejsca parkingowe, samochody będą stać na chodniku i robić dziury, albo na zieleni i robić błoto (dziki parking), nie dość że mieszkańcy osiedla będą się włóczyć samochodem po osiedlu przez godzinę, bo miejsce parkingowe zajęte zostało przez jakiegoś ktosia-rodzica z ulicy Mieszka I (przykładowo podaje) czekająca aż jego radosna pociecha zakończy udział w tym wydarzeniu, to będą poniszczone chodniki i wielkie błoto (ja widzę w Siedlcach jak niektórzy parkują). Noo już widzę zadowolenie. Po za tym, jakiego boiska? nie będzie żadnego boiska ani zadaszenia, tylko pełnoprawna zamknięta hala.

          • To idź i sobie sam pobiegaj w zimowej kurtce po dworze. Powodzenia. To piszesz, że najlepiej nic nie robić. Żadnych hal, a już nie daj Boże jakiś eventów. Fajne podejście, najlepiej nic nie róbmy.

  11. Idąc za tokiem rozumowania mieszkańców tego bloku, każdy właściciel domku jednorodzinnego może oprotestować budującego się sąsiada bo w odległości 6-7 m od jego okna stawia budynek który to okno zasłoni. Przecież to paranoja. Ta hala będzie stała dużo dalej od okien niż wymienione 6-7 m. Jestem za halą.

  12. Boiska powinny spełniać m.in. odległość od linii rozgraniczajacej ulicy 10 metrów – par. 40 ust. 4 warunków technicznych a jest – wg. Geoportalu – 2,73 m.
    Od parkingu na 11-60 miejsc postojowych, boisko powinno byc odległe na co najmniej 10 metrów, a jest 1,4m (par. 19 warunków).
    Czy w takich odlegościach może funkcjonować boisko?

    • Skąd te wyliczenia? Mam wrażenia że są mocno naciągane i rzeczywistość pokazuje inne liczby. Czy przepisy o których piszesz powstały przed czy po budowie boiska?

      • A nie widzę w publicznym rejestrze RWDZ pozwolenia na to okazałe ogrodzenie boiska.

        • Ty na poważnie? Czerpiesz przyjemność że znajdowania takich kruczków? To może szkołę zamknijmy a potem zaorajmy, na pewno coś się znajdzie. Może jakieś za wąskie przejście ewakuacyjne? Szukaj, dasz radę, wierzę że coś jeszcze znajdziesz, zamkniemy szkołę i 800 dzieciaków rozgonimy po innych szkołach w Siedlcach. Ale zaraz, chwila, a co jeśli inne szkoły też mają uchybienia i je też trzeba będzie zamknąć. O, to kolejny temat dla Ciebie. Pozamykaj wszystkie boiska i szkoły w Siedlcach, szukaj haczyków. Będziemy się uczyć na wsi, tam może normalniejsze ludzie niż tu. Powodzenia.

  13. Tam do najbliższych okien będzie co najmniej 20 m, niech nie przesadzają. Takich afer odległosciowych to by w całym mieście znalazł kilkadziesiąt rocznie. Ciekawe czemu spin zainteresował się akurat tą? Jestem za halą.

    • A ja nie jestem za halą. Nie każdy chce mieć warunki jak w starym mieście Delhi w Indiach, gdzie widać same dachy budynków i ptaki.

    • Wcześniej było tak, że nawet w wakacje młodzież i dorośli mogli korzystać z boiska. A tak będą się plątać po podwórkach, niszczyć przy okazji zieleń, która w obecnym klimacie i tak mdleje z braku wody. Widziałem kilka razy, że szyby okienne w blokach zostały wybite prze kopanie piłki. Jak będzie zadaszenie, to na halę nie wpuszczą.

  14. I przypominam że ta inwestycja miała najwięcej głosów w budżecie obywatelskim, więc ludzi za jest dużo więcej niż przeciw.

    • I o niczym to nie świadczy. Bardzo łatwo podejmuje się decyzję na temat budowy czegokolwiek jeżeli mieszka się w zupełnie innym miejscu, nieprawdaż? Ale jak już się pyta tych, którzy mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji sytuacja wygląda zupełnie inaczej. I tak jest też tutaj. W bloku przy Kurpiowskiej 7 jest 30 mieszkań. Mieszkańcy 28 z nich złożyli podpisy pod protestem. Są to zarówno ludzie młodzi jak i starsi. I bardzo się cieszę z tego powodu. Po pierwsze, aby dostać dotację z Ministerstwa Sportu jednym z wymogów jest to, że nie może być ŻADNYCH PROTESTÓW. Tak więc z dotacją miasto może się raczej pożegnać. I cieczy mnie to chociażby dlatego, że od samego początku miasto wprowadzało w błąd: zadaszenie boiska. Jakie to zadaszenie? Równie dobrze developer może złożyć do miasta prośbę o zgodę na zadaszenia łąki, a postawić blok 10-cio piętrowy. A po drugie: budowa hali równa się brak boiska na świeżym powietrzu. Sam chodziłem do tej szkoły i to w czasach gdzie uczniów było jeszcze więcej. I była tylko sala gimnastyczna, a za prowizoryczne boisko służyła łąka za budynkiem administracji spółdzielni. I wtedy wszyscy marzyli o prawdziwym boisku. I w końcu jest. To teraz banda gamoni chce je zabudować. A na halę i boisko otwarte miejsca tam nie ma. I za chwilę znowu będzie płacz, że nie ma boiska. Takie rzeczy tylko w Polsce

      • Gratulujemy zadowolenia z Siebie. Czyli niecałe 100 osób, blokuje temat z którego mogą korzystać tysiące osób. Brawo. Ja rozumiem jak by ta hala miała stać 6 m od Waszych okien, ale tam między Waszym ogrodzeniem a ogrodzeniem szkoły jest kilkanaście metrów. W dodatku stoją tam drzewa. Hala też będzie odsunięta od ogrodzenia szkoły. Idąc Waszym tokiem rozumowania, niewielka liczba osób może oprotestować każdą inwestycje w mieście, wg mnie to niedopuszczalne.

        • Niedopuszczalne to jest ogłoszenie projektu pod nazwą ZADASZENIE BOISKA, uzyskanie aprobaty dzięki temu, a później raptem przemianowanie projektu na HALA SPORTOWA. Są już tutaj wpisy ludzi, którzy podkreślali to, że w projekcie obywatelskim popierali pomysł zadaszenia. Ale na halę już by nie.glosowali. Miasto od samego początku starało się zrobić z ludzi oslów jawnie oszukując ich co do formy projektu, a później po cichaczu zrealizować zupełnie inną inwestycję. I takie rzeczy właśnie to tylko w Polsce. I ja już nie mieszkam od lat na tym osiedlu, ale w pełni rozumiem i popieram mieszkańców bloku. Po pierwsze zostały złamane wszystkie procedury, po drugie próbuje się łamać wiele przepisów budowlanych (w proteście wszystkie zostały wymienione) po to by na siłę zrealizować coś, co komuś się zamarzyło. A po trzecie uważam, że dużo bardziej potrzebne jest boisko na świeżym powietrzu niż taka hala. I nikomu z mieszkańców nie przeszkadzają odgłosy korzystających z niego dzieciaków, nawet do późnych godzin. To nie hałas jest problemem, a blaszane pudło zasłaniające ludziom okna.

          • Masz rację nie budujmy. Mam dwoje dzieci w szkole, z 4 wuefów w tygodniu, tylko jeden mają na sali, pozostałe głównie na korytarzu. Tam-na tym korytarzu- mają ogromne możliwości rozwoju, biegi, skoki w dal, sporty drużynowe, po prostu rozwijają nam się przyszli olimpijczycy. Rok szkolny trwa od września do czerwca. Połowa tego czasu boisko jest nieużywane, ale ok, blokujcie.

  15. Zajęcia na świeżym powietrzu są bardzo ważne. Nie można zabudować całego terenu szkoły. Nie tędy droga!

    • Szkoła powinna zapewnić 25 % powierzchni działki jako teren biologicznie czynny – prawdziwie biologicznie czynny. Powinno się zapewnić stanowiska postojowe dla samochodów użytkowników stałych i przebywających okresowo, w tym również stanowiska postojowe dla samochodów, z których korzystają osoby niepełnosprawne. Ogrodzenie boiska TO NIE PŁOTEK DO 2,20 metra, więc wymaga stosownych zezwoleń.

  16. Do wszystkich rozgoryczonych i mających pretensję do mieszkańców bloku: proszę te wszystkie żale skierować do miasta Siedlce. To były już prezydent Kudelski zdecydował o tym, żeby tereny miejskie na których znajduje się dzisiaj blok Kurpiowska 10 sprzedać developerowi zamiast stworzyć tam kolejny obiekt sportowo, zabawowo, rekreacyjny. Gdyby teren był w rękach miasta tam można byłoby postawić halę. Ale po co było o tym myśleć, lepiej było zrobić dobrze biznesmenowi.

    • Nie przenoś winy na innych, inne władze. Jeżeli dzieci nie będą miały hali to wina jest mieszkańców. I to jest fakt. Nie wiem po co się w to wtrącasz, skoro jak napisałeś tu nie mieszkasz.

      • Ale mieszkałem, i mieszkają dalej i znajomi i rodzina. I bywam tam często. A dzieci nie będą miały hali nie przez mieszkańców, ale przez nieudolność, cwaniakowanie i mataczenie władz miejskich.

  17. Czyli już widzimy o co chodzi osobie pod pseudonimem StopHali, chodzi o politykę. Zrobić na złość rządzącym. A na koniec kadencji napisać, że nic nie zbudowali, żadnych pieniędzy nie ściągnęli. Tylko dzieci w tym wszystkim pokrzywdzone.

    • O żadną politykę mi nie chodzi. Chodzi mi o to, że miasto próbuje na siłę zadowolić jedną część mieszkańców kosztem innych mieszkańców. A tak naprawdę samo doprowadziło do tej patowej sytuacji. Bezmyślnością. Bo jak już ktoś tutaj pisał: teren na którym stoi teraz blok Kurpiowska 10 pierwotnie był przeznaczony na potrzeby szkoły nr 10. Miasto się go wyzbyło, a teraz chce przed oknami ludzi postawić „piękny sarkofag”. I to kosztem boiska na świeżym powietrzu. Boiska, które było tak upragnione. I z którego uczniowie i mieszkańcy osiedla korzystają tak naprawdę bardzo, bardzo często. Już w lutym bawiły się tam dzieciaki, do późnych godzin. I gdzie teraz pójdą? Do hali nikt ich nie wpuści. Miasto próbuje zniszczyć jedno kosztem drugiego. A można było mieć i jedno i drugie.

      • Mamy demokrację i decyduje większość. No wiem czemu marudzą mieszkańcy pierwszej klatki od delikatesów. Hala nie będzie im niczego zasłaniać, na pewno nie słońce. I będzie stała w odległości ponad 20 m od ich okien. Jeżeli to jest za mało to jaka odległość ich zadowoli? Pozostałe dwie klatki są zasłonięte drzewami, zimą jest ciemno a latem drzewa mają liście więc też im wszystko zasłaniają, tam i tak nie ma słońca, wiem bo mam okna w tym samym kierunku, tam słońce jest dosłownie max dwie godziny z rana i to w lato. Tam też odległość będzie znaczna. To marudzenie to takie na siłę. W lutym bawiły się jeden dzień, a co z pozostałymi dniami lutego? Co z styczniem? Też się bawiły? W grudniu i listopadzie też?

        • Odliczyłeś styczeń, luty, listopad i grudzień. A w listopadzie jeszcze po boisku dzieciaki latały. W poprzednich latach (bo ta zima była wyjątkowa jak na ostatnie dziesięciolecie) w lutym też non stop coś się tam działo. I weź pod uwagę, że dzieje się tam zarówno w trakcie kiedy szkoła pracuje, jak i później. To samo przez cały lipiec i sierpień. Tak więc wbrew temu co ty twierdzisz, jak i niektórzy, to boisko jest dużo częściej w użyciu niż stoi puste

  18. Można wznowić postępowanie. Można podważyć sprzedaż działki z nowym blokiem w postępowaniu cywilnym….

  19. Powielasz błąd logiczny. Władze chcą hale, mieszkańcy ją blokują. Hali nie będzie przez mieszkańców. Tak wygląda sytuacja.

    • Nie byłbym taki pewny, że hala nie powstanie. Jeżeli ten sam myk zastosują co przy inwestycji z nowym blokiem naprzeciw, akceptując wydzielenie przez inwestora dwóch pasków po ok. 1,5 metra z CELEM NA CHODNIK, aby się „ODRODZIĆ” od skarżących stron postępowania administracyjnego (Spółdzielni), to hala im się uda. Dowcipne jest wydzielenie chodnika, a nie drogi – na Geoportal2 można tą śmieszną sytuację obejrzeć. Ale jeszcze jest czas na wznowienie postępowania….

  20. Jeżeli rozprawiasz o logice to niczego nie powielam. Natomiast potrafię dostrzec związek przyczynowo skutkowy. Bo żeby wyciągnąć logiczne wnioski trzeba wziąć pod uwagę wszystkie fakty i przesłanki,.a nie tylko wybrane.

  21. Ty to chyba jednak polityk jesteś. Próbujesz rozmyć temat, a temat jest prosty, nie potrzeba tu żadnych związków przyczynowo skutkowych.Podważ prawidłowość poniższych zdań. Władze chcą wybudować hale. Mieszkańcy nie chcą wybudować hali. Protest mieszkańców utrudnia bądź uniemożliwia wybudowanie hali.

    • Temat nie jest taki prosty jak podajesz. Miasto chce postawić halę w miejscu gdzie jest boisko. I to boisko, o którym szkoła tak bardzo marzyła. A teraz korzystają z niego i uczniowie, i mieszkańcy osiedla. I to bardzo intensywnie. Kiedy jest nawet 6-7 stopni na plusie to do bardzo późnych godzin. Dodatkowo w miejscu gdzie nawet zgodnie z przepisami nie powinni. Twoje słowa: MIASTO CHCE są właśnie polityczne. Zresztą wszystko wyjdzie czarno na białym, pisma poszły i do prezydenta miasta, i do nadzoru, i do ministra sportu. Jeżeli wszystko jest ok i miasto działa po pierwsze zgodnie z przepisami, a po drugie fair to przecież mieszkańcy nie będą w stanie wstrzymać inwestycji.

  22. A sorry, rzeczywiście wszytko mi się pomyliło to władze miasta nie chcą i piszą pisma blokujące, a mieszkańcy bloku starają się o dotację na budowę hali. Z tym graniem przy 6-7 stopniach do późnych godzin to nie przesadzaj. Ja tu mieszkam więc widzę jak to jest.

  23. Czyli idąc twoim tokiem myślenia: jeżeli miasto coś chce, nieważne czy jest to zgodne z przepisami czy też jakimikolwiek zasadami, czy też czy jest to w ogóle móżliwe do realizacji, to oznacza to, że miasto jest super, BO CHCE. Nieważne jak i dlaczego, ważne że chce. A każdy kto pokazuje, że miasto nie może tego zrobić jest TYM ZŁYM. Świetny tok rozumowania. Brawo ty.

    • Miasto, władze szkoły, pewnie większość rodziców plus ponad tysiąc osób które głosowały za tym projektem. Po drugiej stronie 100 osób. Jeżeli w tym kraju jest demokracja, to chyba widać jakie powinno być rozstrzygnięcia tego „sporu”.

    • Idąc za Waszym tokiem rozumowania. Blok 5 powinien oprotestować budowę bloku nr7, bo przed oknami im powstaje murowana puszka.Albo idąc dalej, dwóch sąsiadów z domków jednorodzinnych może oprotestować budowę 3 sąsiada. Umówmy się, dzisiejsze prawo ma tyle zapisów że jak by poszukał to na każdą realizację znajdzie się punkt, Kruczek prawny który podważy tę realizację. Pytanie tylko czy znajdą się chętni żeby tych kruczków szukać. Tu się znaleźli, i dla dobra własnego będą blokować dobro ogółu.

      • Bloki 5 i 7 powstawały w tym samym czasie Watsonie. Jest jeszcze coś takiego jak plan zagospodarowania. I przepisy budowlane. I w planach był inny plac na inwestycje szkolne przedstawiony. Miasto tego placu się pozbyło a teraz próbuje zrobić ładna minę do złej gry i postawić budowlę tam gdzie nigdy nie była planowana. I gdzie zgodnie z przepisami (potwierdzone z budowlańcami) stanąć nie może. Ale cóż, jak mówiłeś MIASTO CHCE. A ci którzy są za nie zwracają uwagi na wszystkie przesłanki przeciw, widzą tylko właśnie jedno: MIASTO CHCE. W jaki sposób, i że niezgodnie z przepisami się nie liczy. Bo przecież CHCE

  24. Już Ci pisałem. Chcą dzieci, chcą rodzice, chcą nauczyciele, chce dużo osób. Ale Ty dalej Swoje. Masz już Swoje lata, ale widzę zamiast zadbać o dzieci, liczy się Twoje ja. Nie ma sensu z Tobą kontynuować dialogu.

  25. W przyszłym roku proponuję żeby miasto jako projekt obywatelski zgłosiło budowę ptasiarni nad zalewem. Jak mieszkańcy zagłosują za można postawić ze 4 duże kurniki. Spoko luz. Co to za różnica. To prawie to samo. Tak jak zadaszenie i hala.

Skomentuj Wywłaszczenie było pod zbycie dla dewelopera? Anuluj odpowiedź

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

Logo Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach